[SPECJALNIE DLA NAS] Moja podróż była pełna kulinarnych odkryć. To doświadczenie na długo zostanie w mojej pamięci – nie tylko ze względu na intensywność smaków, ale przede wszystkim z powodu podejścia do gotowania, które tam poznałem. Zachwycił mnie sposób, w jaki traktuje się tam przyprawy, jak z wyczuciem buduje się smak i jak ogromny szacunek okazuje się produktowi. To wszystko idealnie wpisuje się w kierunek, w jakim rozwijamy kuchnię TERRA – świadomie, z charakterem i z pasją – pisze Rafał Grzyb, Executive Sous Chef Restauracja TERRA w hotelu the Westin Warsaw w tekście przygotowanym do najnowszego wydania Nowości Gastronomicznych.

Magia przypraw i smaków, które zostają z człowiekiem
Katarska kuchnia urzekła mnie swoją głębią – ciepłe przyprawy, takie jak kardamon, cynamon, kumin, kurkuma czy sumak, budowały aromaty, które od razu przywołują emocje. To jednak nie tylko intensywność – to równowaga. Przyprawy spotykają się tam z cytrusową świeżością, jogurtem, miętą, świeżymi ziołami. Szczególnie zapadły mi w pamięć dania z za’atarem oraz różne formy tahini – nie tylko w klasycznych pastach, ale również jako składnik marynat do mięs i warzyw.
Zaskoczyła mnie rola daktyli w daniach wytrawnych oraz smak suszonych limonek – loomi – które wprowadzają charakterystyczną, głęboką kwasowość. To właśnie takie detale inspirują mnie najbardziej – potrafią zmienić sposób, w jaki patrzę na dobrze znane składniki.
Fine dining i street food – wspólny mianownik: dusza
Miałem okazję pracować w The Ritz-Carlton w Doha – jednym z najlepszych hoteli w mieście. Zobaczyłem katarską scenę gastronomiczną „od kuchni”, zarówno w dosłownym, jak i metaforycznym sensie. Praca z wybitnymi szefami kuchni pokazała mi, jak można połączyć nowoczesność z tradycją – z ogromnym szacunkiem dla produktu, techniki i smaku.
Ale równie mocno zachwycił mnie street food – rewelacyjne placki wypiekane na ulicy, aromatyczny machboos, samboosy czy grillowane mięsa z intensywnymi pastami i świeżymi ziołami. Tam też widać dbałość o smak i jakość. To kuchnia z duszą – taka, która inspiruje mnie każdego dnia.
NOWOŚCI GASTRONOMICZNE maj-czerwiec 2025
>> kliknij, aby zapoznać się z pełnym wydaniem <<
Katar – kuchnia otwarta na świat
Zaskoczyło mnie, jak otwarta jest katarska kuchnia. Z jednej strony mocno zakorzeniona w tradycji, z drugiej – pełna wpływów z kuchni arabskiej, indyjskiej, azjatyckiej. Restauracje i hotele zatrudniają kucharzy z całego świata, którzy wnoszą swoje smaki, techniki i filozofie gotowania. To wszystko tworzy dynamiczną, pełną kontrastów i nieoczywistych połączeń kuchnię, która bardzo do mnie przemawia. Pokazuje, że można tworzyć coś nowego bez utraty tożsamości.
Polska i Katar – różne, ale bliskie w duchu

Na pierwszy rzut oka kuchnia katarska i polska to zupełnie inne światy – inne przyprawy, inne techniki, inny klimat. Ale im głębiej w to wchodzę, tym więcej dostrzegam podobieństw. W obu kulturach jest ogromny szacunek do tradycji, do wspólnego stołu i do sezonowości. My mamy bigos czy gulasze, oni mają długo gotowane dania jednogarnkowe z przyprawami – inne składniki, ale podobna filozofia. I to mnie fascynuje – szukanie mostów między pozornie odległymi kuchniami.
Ten wyjazd był dla mnie intensywną lekcją. Pracowałem z różnymi szefami kuchni, ale równie dużo nauczyłem się od kucharzy. Obserwowałem, zadawałem pytania, robiłem notatki, zapisywałem przepisy. Przez cały pobyt nosiłem ze sobą kartki, a wróciłem z ponad 3000 zdjęć – dokumentujących wszystko: od gotowych dań po detale przygotowań. To doświadczenie uświadomiło mi, jak wiele jeszcze przede mną. I jak ważne jest, by nie przestawać się uczyć.
Co ciekawe, lokalni kucharze z dużym zaciekawieniem pytali mnie o polską kuchnię – szczególnie o kiszonki. Dla wielu z nich fermentacja była czymś nowym. Zdarzało się, że opowiadałem o naszych klasycznych smakach, jak ziemniaki czy chrzan – często z zaskoczeniem słuchali o ich zastosowaniu. To był świetny dialog między tradycjami – bardzo otwarty, życzliwy, pełen wzajemnej ciekawości.
Katar w TERRA – inspiracja, nie kopiowanie

Ta podróż wpłynęła na zmiany w naszej kuchni – nie dosłowne, ale głębokie. W restauracji TERRA nie chodzi o to, by przenosić przepisy 1:1, ale o to, by inspirować się aromatami, teksturami, podejściem do przypraw. Tworzymy autorskie kompozycje, w których łączymy śródziemnomorską bazę z bliskowschodnimi akcentami – zawsze zachowując nasz styl i charakter. Dzięki temu nasza oferta jest jeszcze ciekawsza, a goście mogą odkrywać nowe smaki w znanym sobie kontekście.
Zdecydowanie tak. Widzę coraz większą otwartość na nowe smaki, także te bardziej egzotyczne. Kluczem jest przemyślana forma – zachowanie autentyczności, ale i dbałość o balans. W TERRA staramy się właśnie tak to robić – podawać egzotyczne smaki w sposób przystępny, ale bez uproszczeń. Chodzi o doświadczenie, które inspiruje, ale nie przytłacza.
Mam ogromną potrzebę dalszego poznawania kuchni Bliskiego Wschodu. Ten region fascynuje mnie swoją różnorodnością, bogactwem smaków, filozofią gotowania. W najbliższym czasie planuję kolejne kulinarne podróże – by spotkać się z lokalnymi szefami, spróbować nowych rzeczy, zrozumieć jeszcze więcej. To właśnie z takich wypraw przywożę nie tylko nowe przepisy, ale nowe spojrzenie na to, co robię na co dzień. I to dla mnie najcenniejsze.

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione
Redaktorka Naczelna Nowości Gastronomiczne, redaktor Horecanet.pl, współorganizatorka Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum® i Spa i Wellness Business Forum®.
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warszawskim. Z wydawnictwem BROG B2B związana od 2018 roku. Pełni funkcję redaktor naczelnej Nowości Gastronomicznych oraz redaktor portalu Horecanet.pl.
Współorganizuje najważniejsze wydarzenie dla branży gastronomicznej Food Business Forum. Odpowiada za dobór tematów dyskusji oraz podnoszenie jakości wydarzenia pod kątem merytorycznym.
Dba także o różnorodność panelistów i prelegentów. Przeprowadziła wywiady m.in. z Karolem Okrasą, Arturem Jarczyńskim czy Andreą Camastrą. Prywatnie szczęśliwa żona, mama Alberta, fanka czekolady i dobrej kuchni, miłośniczka zumby, literatury grozy i Justina Timberlake’a. Chętnie sięga po filmy dokumentalne, biografie oraz książki i produkcje oparte na faktach.






