Wiceprezes LSI Software: widać wyraźną dwutorowość branży HoReCa

Komentuje Michał Czwojdziński, wiceprezes LSI Software
Ogólnie sytuację w branży gastronomicznej oceniam bardzo pozytywnie. Aby móc wypowiadać się na temat obecnej sytuacji, dobrze spojrzeć w przeszłość. Parę lat temu na rynku pojawiło się dużo nowych restauracji. W latach 2005 – 2010 panował rozkwit restauracji serwujących sushi. Potem przyszła moda na burgery. Kolejnym etapem były małe biznesy serwujące 2-3 rzeczy i specjały regionalne (np. piwo z lokalnych browarów). Teraz widzimy rosnącą modę na mikro biznesy i samozatrudnienie, np. rowery z kawą czy pączkarnie.

Z drugiej jednak strony, z dużym powodzeniem nadal funkcjonują sieci obejmujące 10 – 30 lokali. Widać wyraźną dwutorowość branży gastronomicznej. Z jednej strony średnie i duże sieci, z drugiej świetnie prosperujące mikro biznesy stawiające na relacje międzyludzkie i lokalność. Ciekawy jest też trend, który obserwujemy od 2 – 3 lat, a mianowicie rozdział restauracji i firm dowożących posiłki do domów. Restauratorzy rezygnują z dowozu, skupiając się na rdzennej działalności, dzięki czemu tworzą nisze dla nowego rodzaju biznesu – kurierów dowożących dania do domów. Tutaj oczywiście śmiało wkracza Uber Eats, ale także kurierzy poruszający się na skuterach czy rowerach. Warto również wspomnieć o zmianach obserwowanych na stołówkach i w zamkniętej gastronomii – tam powoli wkracza informatyzacja. Klasyczne karty z menu są wypierane przez wyświetlacze i rozwiązania znane obecnie z zachodnich restauracji sieciowych, czyli terminale pozwalające na zamawianie posiłków i płacenie. Zastosowanie nowych rozwiązań niewątpliwie przyczynia się do przyspieszenia i ułatwienia obsługi. Jak każdy biznes, tak i gastronomia musi dostosowywać się do wymogów prawnych. Oczywiście mam tu na myśli kwestie takie, jak Jednolity Plik Kontrolny (JPK), rozporządzenie o ochronie danych osobowych (RODO) czy ostatnio wkraczający Split Payment.

Od stycznia 2018 nawet najmniejsi restauratorzy są zobowiązani do wysyłania JPK. My uporaliśmy się z tym wymogiem dzięki tzw. eKontroli. Rozwiązanie to pozwala na automatyczne pobranie danych, scalenie plików i skontrolowanie, jakie dane będą eksportowane. Program tworzy pliki w formacie zgodnym z wymogami Ministerstwa Finansów i przesyła plik.

Kolejnym istotnym zagadnieniem jest RODO. Trzeba mieć świadomość, że restauratorzy przetwarzają dużo danych i stanowią one istotny kapitał, zwłaszcza w przypadku zamówień z dostawą do domu. Mimo początkowej gorączki sytuacja się unormowała. Obecnie chyba wszystkie rozwiązania dostępne na rynku mają odpowiednie mechanizmy, które pozwalają przedsiębiorcom spełnić wymagania narzucone przez RODO, takie jak np. anonimizacja danych. Ostatnią nowością jest Split Payment. Tutaj należy zaznaczyć, że będzie on dotyczył wyłącznie transakcji B2B, a więc wpływ na prowadzenie gastronomii jest niewielki, ale jednak nie do pominięcia.

Myślę, że tu warto wspomnieć o e-Paragonie. Podobne rozwiązanie od jakiegoś czasu funkcjonuje już na rynku czeskim. Jako, że aktywnie działamy w tym regionie, miałem okazję bardzo dobrze poznać tę kwestię. Rozwiązanie wprowadzane w Polsce będzie nieco inne, jednak niewątpliwie już zebrane doświadczenia będą dla nas bardzo cenne. W połowie 2019 roku ustawodawca będzie wymagał od branży gastronomicznej spełniania wymagań związanych z e-Paragonem. Jesteśmy przygotowani do ich wypełnienia, a tym samym i nasi klienci.

Komentarz został przygotowany na potrzeby:
RYNEK GASTRONOMICZNY W POLSCE RAPORT 2018
> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <

 

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.