Badanie SW Reserach dla Glovo: 40 proc. Polaków co najmniej raz w tygodniu zamawia jedzenie z dostawą

Pizza na telefon to klasyczna i dobrze znana usługa, która od lat cieszy się popularnością. Potwierdza to badanie pt. Jedzenie i zakupy z dostawą do domu” przeprowadzone w lipcu 2020 roku przez SW Research dla Glovo, aplikacji mobilnej dostarczającej produkty na życzenie. Prawie 90 proc. respondentów przyznało, że zamawia jedzenie z dostawą.
laptop computer on wood table with supermarket aisle blurred background online shopping concept

Wyniki sondażu przeprowadzonego na grupie 1012 ankietowanych pokazują, że największe zainteresowanie dostawą jedzenia występuje w grupie wiekowej do 34 lat. Ponad 40 proc. Polaków z tego pokolenia przyznaje, że dania z dowozem zamawia co najmniej raz w tygodniu. Wpływ na to może mieć powszechne używanie internetu i łatwy dostęp do urządzeń mobilnych. Warto jednak zauważyć, że w grupie 50+ co czwarty pytany przyznał, że w tygodniu minimum raz zamawia dania z restauracji do domu. Świadczy to o sporej popularności dowozu dań także w tej grupie. Różnica z młodszym pokoleniem wynosi kilkanaście procent.

Dostawa lekiem na całe zło?

Żyjemy w pośpiechu, realizujemy długie listy obowiązków i trzymamy w ręku smartfony, będąc często online. Szukamy opcji, które pozwolą nam żyć łatwiej i zyskać bezcenny dziś czas. Rozwiązaniem okazuje się dostawa, ale… nie tylko jedzenia, a wręcz wszystkiego: zakupów spożywczych, kwiatów, prezentów, prania z pralni, czy nawet zapomnianych z biura kluczy.

Dostawa do domu nie jest dziś przywilejem, stała się normą i czasem koniecznością. Kojarzona wcześniej z wygodą, dziś jest powszechną usługą. A zamawiamy niemal wszystko od pizzy do naparstka krawieckiego, nie ma żadnych ograniczeń, bo, co najważniejsze, usługa ta jest zwyczajnie tania. Przy okazji także daje poczucie bezpieczeństwa, choć pozbawia nas emocji towarzyszących poszukiwaniu i dokonywania wyboru wśród innych konsumentów –tłumaczy dr Tomasz Marcysiak socjolog z Wyższej Szkoły Bankowej w Bydgoszczy.

Możliwość zamówienia czegokolwiek jest czymś nowym na polskim rynku i na chwilę obecną jedzenie (bez zakupów spożywczych) to 80 proc. zamówień Glovo w Polsce. Widzimy, że na rynkach, na których jesteśmy dłużej, zainteresowanie zamówieniami z kategorii non-food jest większe. Naszym celem jest zapewnienie użytkownikom dostępu do wszystkiego w mieście, nie tylko jedzenia, w przeciągu godziny i ciągle rozszerzamy dostępność nowych partnerów w aplikacji wyjaśnia Maria Raszdorf, Marketing Manager w Glovo.

Patrząc w przyszłość

Przyszłość rynku maluje się w różowych barwach – 94% Polaków zgadza się ze stwierdzeniem: jedzenie i zakupy z dostawą to przyszłość na polskim rynku”. Oprócz upowszechnienia usługi, ważny jest także szeroki wybór, dostęp do wielu kategorii produktów i możliwość spróbowania nowych rzeczy – także na dowóz.

Obecnie towaru jest nadmiar. Człowiek jednak potrzebuje wybierać, przebierać i wyrabiać osobisty gust, który nie może w dobie masowej konsumpcji pozostać stały i niekontrolowany. Wszystko musi się zmieniać nawet smak tej samej kawy. Inaczej klient zacznie rzadziej dokonywać wyboru. A to jest niezgodne z ideą „magicznego koła pokusy” wzbudzającego coraz to nowe wrażenia podsumowuje dr Tomasz Marcysiak socjolog z Wyższej Szkoły Bankowej w Bydgoszczy.

NOWOŚCI GASTRONOMICZNE
kwiecień-maj 2020
> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.