Catalina Susan o pasji i pracy w hotelarstwie

Udostępnij artykuł
[SPECJALNIE DLA NAS] Kocha sport, podróże, ale przede wszystkim swoją pracę. Nie uciekła nawet przed wojną. To kobieta, która niczego się nie boi. Czyli najciekawsze momenty w karierze Cataliny Susan, nowej dyrektor hotelu Sheraton w Sopocie.
Dlaczego hotelarstwo? Czy kiedykolwiek pracowałaś w innej branży?

W banku. Zaraz po skończeniu uniwersytetu. I wiedziałam, że to nie jest to. Od dziecka marzyłam o tym, aby pracować w ho­telu. Kochałam podróżować, odwiedzać nowe miasta i zatrzy­mywać się w różnych hotelach. W nich tyle się dzieje. Nigdy nie można się nudzić, natomiast można znakomicie się rozwijać. Za to kocham moją pracę i dlatego bank zamieniłam na ho­tel. Spotykanie ludzi z całego świata, przedstawicieli różnych kultur wymaga bardzo różnego podejścia i elastyczności – to też cenię.

Wspomniałaś, że kochasz podróże…

Tak, ostatnio zwłaszcza lokalne. Poznać piękno kraju, w którym się mieszka. Zrozumieć ludzi, kulturę – to ułatwia funkcjonowa­nie w każdej sferze życia. Co więcej, lubię poznawać nowe języki. Już nie mogę się doczekać pierwsze lekcji polskiego. To będzie dopiero ćwiczenie umysłu. Za rok, mam nadzieję, będę mogła choć w podstawowy sposób się z Wami komunikować w Wa­szym języku! W ogóle rozmawianie w tym samym języku ma kilka plusów. Dla mnie to przede wszystkim skracanie dystansu.

A skoro podróże, to zbieranie magnesów ze wszelkich po­dróży po świecie. Zdobią całą moją lodówkę (śmiech).

Jakie masz jeszcze pasje?

Sport. Najbardziej lubię grupowe zajęcia – spinning, body com­bat, cross fit, body pump. Wspólne ćwiczenia motywują jesz­cze bardziej niż uprawienie sportu w pojedynkę. Pojawia się czynnik konkurencji i uruchamia ambicja. Początki były trudne, zwłaszcza, gdy brałam dwie lekcje następujące po sobie. Zawsze mówiłam sobie wtedy: Dasz radę. Musisz. I dałam.

Jakie jest Twoje największe sportowe osiągnięcie?

To to, że ciężko pracując, byłam w stanie poświęcać 10-12 go­dzin tygodniowo na zajęcia z fitnessu. Byłam z siebie dumna, bo udało mi się dokonać tego, co inni uczestnicy zajęć robili od lat. Sport traktuję jako źródło, dzięki któremu staje się silniejsza. Nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Dbasz o ciało, na chwilę zapominając o bożym świcie. Uwielbiam to uczucie!

Trzy najbardziej szalone przygody w Twojej 21-letniej karierze?

1. Fiskalne zamknięcie miesiąca – i to zaledwie po dwóch miesią­cach pracy w hotelu (Catalina Susan karierę w hotelarstwie za­czynała od działu finansowego – przyp. red.). Nie spałam do trze­ciej rano. To był pierwszy raz, kiedy w pracy popłakałam się. Nie pamiętałam wszystkich kroków, które trzeba wykonać w syste­mie, zamykając miesiąc. Ale zrobiłam to. Bez żadnego błędu.

2. Dyżurny menadżer to osoba, która de facto pełni funk­cję dyrektora hotelu wtedy kiedy jego nie ma, na przykład w weekendy. No więc pełniłam taką funkcję któregoś weeken­du. Jeden z gości nie odbierał telefonu. Nie wiedzieliśmy, co się z nim dzieje i postanowiliśmy wraz z pracownikiem ochrony wejść do pokoju. Okazało się, że gość był tak pijany, że zasnął w wannie. Mój kolega z ochrony nie miał odwagi, aby sprawdzić, czy gość żył, od razu zadzwonił po karetkę. Ale ja byłam na tyle dzielna, że założywszy rękawiczki, postanowiłam dotknąć szyi gościa. Żył – wyskoczył z wanny i dotknął mojej dłoni. Nie byłam przestraszona, raczej na odwrót: cieszyłam się, że nie jest z nim aż tak źle. Inna rzecz, że chyba uratowałam mu życie. Jak się po­tem okazało był bliski śpiączki wątrobowej.

3. Po ponad roku na stanowisku dyrektora hotelu Courtyard w Budapeszcie dostałam telefon od mojego szefa. Ponieważ to była niedziela, myślałam, że coś się dzieje. Ale nie. Powód tele­fonu był zupełnie inny. Chciał się dowiedzieć, czy chciałabym zostać dyrektorem w innym hotelu – a na decyzję miałam 24h. To był Erywań. Powiedziałam „tak”! Podpisałam dokumenty, nie będąc nigdy wcześniej w Armenii…

CAŁY WYWIAD PUBLIKUJEMY W
ŚWIAT HOTELI – WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK 2021
>> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału zabronione.