Oto 10 najlepszych praktyk dla osób prowadzących fanpage lokali gastronomicznych:
Wstawmy menu
Trudno wyobrazić sobie, żeby strona internetowa nie miała propozycji posiłków, jakie każdy może spożyć, odwiedzając nasz lokal. O dziwo, bardzo wielu właścicieli zapomina o umieszczeniu karty dań na Facebooku, a jest to bardzo proste – wystarczy skorzystać z jednej z opcji w ustawieniach. I najważniejsze: karta musi być aktualizowana – jeśli dostawca nawalił i nie dowiózł nam świeżutkiej gęsiny, która jest naszym daniem popisowym, koniecznie musimy ten fakt odnotować w menu. Podobnie rzecz się ma z cenami.
Ankietujmy swoich klientów
To powinno być kluczowe zagadnienie zwłaszcza w przypadku restauracji. Przy okazji planowania kolejnego postu, przygotujmy ankietę – kreację podzieloną na kilka części, na których pokażemy poszczególne dania z pytaniem, które smakują najlepiej. To najprostsza forma nie tylko na aktywację fanów (zwykle powoduje większe zaangażowanie), ale także na pozyskanie bardzo cennej wiedzy o upodobaniach naszych klientów. Czasem przystawka, która jest często zamawiana niekoniecznie musi być tą najlepszą, bo np. jest zamawiana tylko raz przez atrakcyjny opis i składniki, ale jej smak nie spełnia oczekiwań i nikt do niej nie wraca. Bardzo dobre i proste rozwiązanie.
Pokazujmy zdjęcia jedzenia
Bez względu na to, czy Facebook będzie swoim ciągle zmieniającym się algorytmem promował a to posty tekstowe, a to filmy – zdjęcia sprzedają i angażują. Zwłaszcza w przypadku zdjęć jedzenia. Ładne zdjęcie smakowitego posiłku przyciągnie więcej interakcji, niż najlepiej napisany post tekstowy.
Informujmy o promocjach i nowościach
Kolejna z oczywistych – wydawać by się mogło – rzeczy do komunikowania, ale czasem zaniedbywana. Musimy, po prostu musimy informować o: nowościach w menu, promocjach, posiłkach sezonowych, obniżkach cen, lunchach/posiłkach dnia.
Bądźmy otwarci na krytykę
Prowadzenie biznesu gastronomicznego jest ryzykowne z wielu powodów, ale największym niebezpieczeństwem jest pojawienie się niezadowolonego klienta, który zgłosi swoje wątpliwości na naszym fanpage’u, bo niby gdzie ma to zrobić? A tu przeczyta go kilkaset lub kilka tysięcy innych osób. Żeby nie dopuścić do kryzysu wizerunkowego, należy działać według prostej zasady „5P”: przeproś, przygotuj się, przeciwdziałaj, popraw się, powetuj. Jak to działa?
Przeproś. Najtrudniejsze dla każdego z właścicieli. Zwłaszcza, kiedy mamy absolutną pewność, że nie zawiniliśmy. Niestety, zawiedziony klient zawsze powinien usłyszeć „przepraszam” i zobaczyć firmę, która potrafi mierzyć się ze swoimi problemami. Jakiekolwiek by one nie były. Przygotuj się. Im lepiej będziemy przygotowani na kryzys, tym szybciej będziemy w stanie zareagować. Warto więc sporządzić firmową księgę zarządzania kryzysowego po to, aby wszyscy pracownicy wiedzieli, jakie pierwsze czynności powinni najpierw podjąć. Przeciwdziałaj. To uzupełnienie wcześniejszego punktu. Nie wszystko można przewidzieć, ale najlepiej wypunktować sobie potencjalne zagrożenia i sposoby reakcji na te potencjalnie najczęściej się powtarzające. Popraw się. Pomimo wysokiego ryzyka powtarzania się niektórych kryzysów, pokaż swoim klientom, że robisz wszystko, żeby się to nie powtórzyło i najważniejsze – mów o tym otwarcie. Powetuj. Obdarujmy zawiedzionego klienta upominkiem, niewielką gratyfikacją. Nie chodzi o jej wartość (to może zachęcać do ciągłego skarżenia się na nas), ale o symbol. Dowód na to, że nam zależy.
Odpowiadajmy
Odpowiedzi na posty i komentarze to absolutna podstawa, o której właściciele restauracji akurat zwykle pamiętają. Zazwyczaj jednak odnoszą się do komentarzy negatywnych (co jest skądinąd prawidłowym odruchem) i zapominają o tych pozytywnych. Miłe słowo i like są dużo lepiej widziane niż sam like….
Autorem tekstu jest Kamil Wiśniewski
starszy konsultant w agencji marketingowej ArskomLab
Absolwentka wydziału dziennikarstwa Collegium Civitas w Warszawie. Doświadczenie zdobywała w takich pismach jak Gazeta Wyborcza i Życie Warszawy.
Z firmą BROG Media (później BROG Marketing i BROG B2B) związana od grudnia 2010 roku. Początkowo jako dziennikarz w czasopismach Świat Hoteli i Nowości Gastronomiczne oraz portalu Horecanet.pl. Od lutego 2013 pełni funkcję redaktor naczelnej Świata Hoteli, a od stycznia 2018 roku dyrektor wydawniczej i współwłaścicielki wydawnictwa BROG B2B. Jest również organizatorką Forum Rynku Hotelarskiego Profit Hotel, a także odpowiedzialna za tworzenie portalu Horecanet.pl oraz organizację Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum i Spa & Wellness Business Forum. Członkini Rady Społeczno-Biznesowej Szkoły Głównej Turystyki i Hotelarstwa Vistula. Wyróżniona Odznaką Honorową za zasługi dla polskiej turystyki od Ministra Sportu i Turystyki.
Interesuje się polskim rynkiem hotelarskim i gastronomicznym. Prywatnie uwielbia sport, w szczególności bieganie, dobrą kuchnię i polskie kino. Szczęśliwa partnerka i mama Łucji.





