[TYLKO U NAS] Dynamiczny „wertykalny zwrot” w social mediach nie znosi jednego: jakości i świadomego opowiadania historii obrazem. Maciej Margas – operator kamery i fotograf lotniczy, wydawca serii POLAND ON AIR oraz założyciel studia Margas.Media – opowiada, jak tworzyć filmy, które budują emocje i realnie pracują na marketing hoteli, eventów i destynacji.

Wydawać by się mogło, że nie ma nic prostszego niż nagranie filmu – naciskamy „REC” i pokazujemy to, co się dzieje wokół. Jednak materiały, które powstają z ręki (nawet dobrze wyszkolonej) osoby z działu marketingu, a zawodowych operatorów z profesjonalnym sprzętem, będą się od siebie diametralnie różniły. Opowiadanie ruchomym obrazem to sztuka, która wymaga umiejętności patrzenia na otaczający świat kadrami i kompozycjami, a także myślenia o montażu jeszcze na etapie nagrywania.
Na przestrzeni ostatnich 15 lat pracy z kamerą, jako Margas.Media, nagrywałem najróżniejsze tematy – filmy o hotelach, relacje z wydarzeń (np. branżowych konferencji organizowanych przez BROG B2B), śluby, wesela, teledyski, etiudy filmowe, filmy promocyjne miast i regionów, inwestycje deweloperskie czy przemysł. Lata pracy i doświadczenie nauczyły mnie, że operator nie tylko rejestruje to, co się dzieje – on wie, gdzie i kiedy znaleźć się z kamerą, rozumie dynamikę wydarzenia i potrafi opowiedzieć historię w sposób, który budzi emocje. Dzięki temu dobrze nagrany film będzie spełniał swoją rolę nawet przez wiele lat.
Kiedy w maju 2016 roku ukończyłem warszawską filmówkę, świat wydawał się prosty: największym medium społecznościowym był Facebook, a na Instagram często jeszcze dodawało się zdjęcia prosto z telefonu (lub lekko wystylizowane) w kwadracie. Dzięki temu dobrze wyświetlały się one zarówno na ekranie smartfona, jak i komputera. Choć wspominam czasy sprzed niecałej dekady, to mam wrażenie, jakby była to zupełnie inna epoka. Kilka miesięcy później na rynku zadebiutował TikTok, w kolejnych latach do wyścigu po uwagę widzów przez pionowe treści dołączyły wszystkie największe platformy, a odbiór mediów społecznościowych zmienił się nie do poznania.
Początkowo pionowa orientacja filmów wydawała się jedynie modą, sprzeczną z naturą naszego horyzontalnego widzenia i ponadstuletnią tradycją kina. Dziś jednak „wertykalny zwrot” stał się faktem – 75% odtworzeń odbywa się na smartfonach trzymanych pionowo, a widzowie rzadko obracają ekran. Twórcy muszą dostosować się do nowych nawyków odbiorców.
Jak social media zmieniły język filmu
Piszę o tym dlatego, że dla mnie jako operatora kamery oraz twórcy internetowego ta zmiana orientacji filmów w social mediach miała olbrzymi wpływ zarówno na pracę dla klientów, jak i treści produkowane na własne kanały społecznościowe. Okazało się, że podczas nagrywania muszę myśleć o ujęciach zarówno w poziomie, jak i w pionie. A przecież filmy horyzontalne zwykle są dłuższe i bardziej szczegółowe,
natomiast filmy wertykalne to formy bardziej dynamiczne, żywe i wciągające od samego początku. Zwykle to pierwsze 3 sekundy zadecydują o tym, czy widz obejrzy film dalej.
W przypadku filmów korporacyjnych czy hotelowych jest to…Cały artykuł publikujemy w wydaniu Świata Hoteli wrzesień-październik 2025. Kliknij, aby się zapoznać się z pełną treścią.

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione

