Kuchnia oficerska na placu Piłsudskiego – historia restauracji “U Wieniawy”

Udostępnij artykuł

[SPECJALNIE DLA NAS] Restauracja „U Wieniawy” powstała z fascynacji postacią Wieniawy – Długoszowskiego,  a także z pasji szperania w kulinarnej historii i konfrontowania jej ze współczesnymi gustami. Właścicielowi restauracji Andrzejowi Sternickiemu zależało na tym, by otworzyć restaurację, która nie będzie powtórzeniem innych istniejących już konceptów. Adres Plac Piłsudskiego 9 w Warszawie zobowiązuje, dlatego postanowiliśmy nawiązać, zarówno wystrojem, jak i kartą dań, do tego historycznego miejsca – pisze Rafał Borowski, menedżer restauracja „U Wieniawy” w tekście przygotowanym na potrzeby Nowości Gastronomicznych.

Menu i atmosferą nawiązuje do czasów drugiej RP

Wieniawę – Długoszowskiego, jako patrona restauracji wymyślił Sławomir Gowin, pisarz, dziennikarz, również restaurator, miłośnik 20-lecia  międzywojennego i dobrej kuchni, trzeba przyznać, że był to strzał w dziesiątkę. Generał Bolesław Wieniawa-Długoszowski, nie dość, że był adiutantem Marszałka Józefa Piłsudskiego, to kochał dobrze zjeść i dobrze się bawić. Bywał w wytwornych lokalach, jak np. Astoria, Oaza, Adria, w restauracjach hotelu Europejskiego i Bristolu, ale nie stronił od bardzo konkretnej zagrychy „U Wróbla” czy w dorożkarskich szynkach. Cenił wytworną, ale również skromną, domową kuchnię. Oprócz pulard, raków lubił zjeść kaszankę, śledzia i napić się czystej wódeczki, bo jak mówił „ani munduru, ani honoru nie plamiła”. To najlepsza rekomendacja do tego, jakie menu powinna mieć współczesna restauracja nawiązująca do 20- lecia międzywojennego.

Kuchnia oficerska U Wieniawy

Wieniawa – Długoszowski nie ulegał trendom, ale je tworzył. My też postanowiliśmy je wyznaczać. Nasze gastronomiczne propozycje oparliśmy na przedwojennych recepturach
z uwzględnieniem tego, co najbardziej smakowało nie tylko Wieniawie, a również wielu polskim oficerom. Stąd określenie kuchnia oficerska. Czerpiemy z kuchni 20-lecia, jej polskości
i domowości, ale urozmaicamy ją smakami kuchni żydowskiej, francuskiej i włoskiej.  Dodajemy menu sezonowe i tematyczne. Wszystkiego pilnuje szef kuchni Krzysztof Kowalski. Uważam, że serwujemy naprawdę dobrą, uczciwą kuchnię za bardzo przystępną cenę.

Wieniawa z pewnością zainteresowałby się naszym tatarem z polędwicy wołowej siekanym na jego oczach, płatkami polędwicy wołowej z musem truflowym, kaparami i twardym serem, kawiorem z bieługi, ale też prostym śledziem w oleju lnianym, rosołem z kapłona czy kapuśniakiem na wędzonych żeberkach. Nie pogardziłby fois gras, przepiórką w płatkach róży z ragout śliwkowym z fondantem z wątróbki, cynaderkami cielęcymi, blinami z wędzonym węgorzem, albo polędwicą wellington. Nie pogardziłby kisielem z sezonowymi owocami i gałką lodów chałwowych. Z pewnością zachwyciłby się bogatym wyborem win i szampanów (160 etykiet) oraz destylatów. Robimy własne nalewki i mamy ich już 40 rodzajów, a także dysponujemy kolekcją destylatów marki Chopin z młodego ziemniaka z fabryki Chopina od rocznika 2009 w górę.

Restaurację tworzą ludzie

Cały koncept kuchni oficerskiej składa się z wielu elementów. Oczywiście najważniejsze jest, by goście mogli u nas zjeść bardzo dobrze, ale równie ważna jest też cała otoczka – serwis, gościnność i odpowiednia celebracja całego posiłku, ale także skracanie dystansu, gdy jest taka potrzeba. Restaurację zawsze tworzą ludzie. Nasz zespół to sprawdzeni,  doświadczeni ludzie, którzy wcześniej pracowali w najlepszych restauracjach w Warszawie.
U nas bardzo dużo dzieje się przy stołach. Kelnerzy serwują zupy z waz, kucharze flambirują i smażą potrawy przy stole, czy na przykład siekają tatara bezpośrednio na oczach gości. To wszystko powoduje, że wytwarza się specjalna atmosfera. W czasach, do których nawiązujemy ludzie nie przychodzili tylko po to, by dobrze zjeść, a również po to, by być bardzo dobrze obsłużonym.

Z portretem patrona we wnętrzu

Wnętrze restauracji łączy nowoczesność z tradycją znaną ze starych fotografii. Na gości
z obrazu w otoczeniu szabel spogląda generał Wieniawa. Na ścianach powiesiliśmy również repliki karykatur znanych postaci 20-lecia międzywojennego oraz archiwalne zdjęcia. Uwagę gości przykuwa wiele elementów nawiązujących do tamtego okresu – menażka wojskowa, która u nas służy za koszyk na pieczywo oraz pochodzące z tego okresu – zestaw srebrnych sztućców i kryształowe kieliszki. Zadbaliśmy o takie szczegóły, jak np. uchwyt do otwierania drzwi w kształcie rękojeści szabli czy zakończenie poręczy schodów z podobnym rozwiązaniem. W restauracji mamy dwie loże nazwane od ulubionych lokali Wieniawy – Ziemiańska i Adriatycka oraz gabinet Marszałka Józefa Piłsudskiego, w którym biesiadować może 20 osób.

Odwiedzają nas turyści i mieszkańcy Warszawy. Ludzie biznesu i celebryci. Wszyscy, którzy chcą poczuć atmosferę tamtego czasu i spróbować dobrej kuchni. Z kolei młodzieży nasza restauracja kojarzy się ze znaną aktorką.

Młoda, ale prężna restauracja

Organizujemy imprezy biznesowe i przyjęcia okolicznościowe, ale również różne wydarzenia, które mają przyciągnąć i przybliżyć naszym gościom kuchnię i atmosferę 20-lecia. W lutym odbyła się u nas kolacja inspirowana kulinariami polskich transatlantyków, podczas której
o degustowanych potrawach i przepisach opowiadała Agnieszka Kuś, historyk, redaktorka kulinarna, blogerka i przewodniczka po Warszawie. Na koniec karnawału zorganizowaliśmy Bal Oficerski z wytworną kolacją, dancingiem. W kwietniu panujemy imprezę „Wódka
i przedwojenna zagrycha”, którą poprowadzi znany ambasador polskich wódek, a w maju będziemy uroczyście uczcić urodziny  Wieniawy Długoszewskiego. Zaproponujemy również naszym gościom przedwojenną kuchnię żydowską.  

U Wieniawy jest młodą restauracją. Otwarcie zbiegło się z początkiem pandemii, co początkowo ostudziło nas zapał i zakłóciło wiele planów. Na rynku jesteśmy zaledwie dwa lata z czego mogliśmy działać tylko 8 miesięcy, po drodze przechodząc kolejne lockdowny. Niestety nie otrzymaliśmy wsparcia  w postaci tarczy rządowej. Tym bardziej cieszy nas zainteresowanie gości naszym projektem. Okazuje się, że jest wiele osób, które interesują się okresem międzywojennym. Chcą doświadczyć smaków i atmosfery czasów, kiedy Warszawa nazywana była Paryżem Północy.

NOWOŚCI GASTRONOMICZNE marzec – kwiecień 2022
>> kliknij, aby zapoznać się z pełnym wydaniem <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału zabronione

MILENA-KASZUBA-JANUS
Redaktorka Naczelna Nowości Gastronomiczne, redaktor Horecanet.pl, współorganizatorka Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum® i Spa i Wellness Business Forum® at Horecanet.pl - BROG B2B  m.kaszuba@brogb2b.pl

Redaktorka Naczelna Nowości Gastronomiczne, redaktor Horecanet.pl, współorganizatorka Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum® i Spa i Wellness Business Forum®.
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warszawskim. Z wydawnictwem BROG B2B związana od 2018 roku. Pełni funkcję redaktor naczelnej Nowości Gastronomicznych oraz redaktor portalu Horecanet.pl.
Współorganizuje najważniejsze wydarzenie dla branży gastronomicznej Food Business Forum. Odpowiada za dobór tematów dyskusji oraz podnoszenie jakości wydarzenia pod kątem merytorycznym.
Dba także o różnorodność panelistów i prelegentów. Przeprowadziła wywiady m.in. z Karolem Okrasą, Arturem Jarczyńskim czy Andreą Camastrą. Prywatnie szczęśliwa żona, mama Alberta, fanka czekolady i dobrej kuchni, miłośniczka zumby, literatury grozy i Justina Timberlake’a. Chętnie sięga po filmy dokumentalne, biografie oraz książki i produkcje oparte na faktach.