Marcin Wajda, Winterhalter o rynku gastronomicznym

Udostępnij artykuł

[SPECJALNIE DLA NAS – RAPORT 2022] Od kilku już lat bardzo modne w naszym kraju są tak zwane „paragony grozy”. Czyli finalny efekt wycieczki do restauracji bez uprzedniego sprawdzenia cen w menu. I tak oto z ogromną pieczołowitością konsumenci prezentują w internecie paragony za typowo morskiego pstrąga z frytkami lub świeżego dorsza – „prosto z kutra”. Paragony oczywiście na ogół pochodzą ze smażalni przy plaży lub z miejsc zlokalizowanych przy głównych szlakach turystycznych – mówi Marcin Wajda, dyrektor marketingu Winterhalter Polska w komentarzu przygotowanym na potrzeby publikacji Rynek Gastronomiczny w Polsce – RAPORT 2022.

Tymczasem po drugiej stronie gastronomicznej barykady są ludzie, którzy dosłownie walczą o swoją dotychczasową codzienność – biznes, dla którego często poświęcili wiele (lub wszystko). Restauracja, bistro lub niewielki hotel, które były marzeniem życia w obecnych, nieobliczalnych czasach, stają się nie lada wyzwaniem. Ci ludzie od pewnego czasu otrzymują „rachunki grozy” za prąd i gaz. Z trudem nadążają za zmiennością cen produktów, które finalnie trafiają do ich gości. Tych rachunków grozy raczej w internecie nie uświadczymy, a jeśli nawet, to w ramach grup zrzeszających ludzi z gastronomii.

Z kolejnej strony mamy jeszcze niezastąpione media. Szczególnie w letnim sezonie ogórkowym produkują wiele treści, których zadaniem nie jest rzetelna informacja, ale klikalność i podsycanie emocji. „Przez drożyznę upadają restauracje. Po wakacjach “pogrzeb polskiej gastronomii”? – wieszczy nagłówek artykułu jednego z poczytnych portali; „Koniec kryzysu w polskiej turystyce? Przedsiębiorca z Zakopanego: Jesteśmy w szpicy w porównaniu do Francji” – osądza autor innego artykułu zamieszczonego trzy kliknięcia dalej… Komu zatem wierzyć? Czy szklanka jest jednak do połowy pusta, czy pełna?

Gastronomiczne prognozy grozy to od pewnego czasu nasza codzienność

Patrząc jednak na gastronomię z pozycji firmy, która buduje tę branżę w Polsce nieprzerwalnie od prawie 25 lat, widzimy wiele zmian. Jednak tendencje do mocnego czarnowidztwa są znacznie przesadzone. Na swojej drodze spotykamy wielu profesjonalistów. Takich, którzy nawet w tak trudnych warunkach, trzymają sprawy w swoich rękach. Nie tylko „dryfują” aby przetrwać, ale wręcz fenomenalnie wykorzystują ten trudny okres i rozwijają się.

Otwarcie przyznam (może trochę naiwnie), ale liczę, że ten trudny czas sprawi, że branża gastronomiczna i hotelarska wyjdzie z niego jeszcze silniejsza. Skonsolidowana i dużym bagażem trudnych doświadczeń, które z łatwością będzie można w przyszłości przekuć na sukces.

Rynek Gastronomiczny w Polsce – RAPORT 2022
>> Kliknij, aby zapoznać się z pełnym wydaniem <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału zabronione.

Opublikowano: 11.10.2022
Aktualizacja: 11.10.2022