Szefowie kuchni radzą, co serwować jako amouse-bouche

Udostępnij artykuł

[POD NASZYM PATRONATEM] Amuse-bouche, to małe dzieło sztuki na maksymalnie trzy kęsy, które rozpoczyna kolację i stanowi preludium do kulinarnej uczty. To również pokaz umiejętności szefa kuchni oraz niespodzianka, na którą warto czekać. Amuse-bouche jest bohaterem letniej edycji Dining Weeka (6-31 lipca). Trzy i pięciodaniowe menu w cenie 99 zł i 149 zł (25 zł rabatu z Visa) wzbogacone jest o festiwalowy cocktail i niespodziankę dla podniebienia. Co serwować, aby zaostrzyć smak gości?

Tradycja podawania amuse-bouche narodziła się we Francji, ale jest już obecna w większości najlepszych restauracji na świecie. Szefowie kuchni prześcigają się w tworzeniu pomysłowych, autorskich przepisów na oryginalne przekąski. Potrafią je zmieniać nawet kilka razy w ciągu dnia.

Rady od szefów kuchni

Amuse-bouche to drobna porcja „na raz” otwierająca kolację. Wprowadza gościa w klimat kolejnych posiłków. Jest to etap pobudzający zmysły i apetyt. Zachęcający do dalszego ucztowania. Najlepszym wyborem są propozycje na zimno, o wyważonych, nie dominujących smakach kwaskowatych, pikantnych lub ziołowychmówi Michał Zjawiński, szef kuchni z krakowskiej restauracji 4 Seasons.

Amuse bouche powinien być przede wszystkim kreatywny, nieduży, najlepiej na jeden-dwa kęsy. Świeży, lekki, pięknie zaprezentowany i zaskakujący w smaku, jak i w formie. Powinien intrygować wyglądem, rozbudzać wyobraźnię. Kusić zapachem, a w ustach, jak sama nazwa wskazuje, dawać wesołość i przyjemność. Nie ma ograniczeń, z jakich produktów będzie przygotowany, dopóki nie będzie deserowy. Może być to ryba, mięso, owoce, warzywa. Wszystkie produkty świetnie się nadają, aby rozbudzić kubki smakowe i zmysły. Musi być ściśle związany z menu, które poprzedza. Jeżeli przygotowuję menu polskie z twistami włoskimi naturalnym jest, że podam czekadełko nawiązujące do tych dwóch kuchni. Zaserwowanie czegoś tradycyjnego np. z kuchni RPA nie miałoby sensu i uzasadnionego połączenia. Może być inspirowane kuchnią południowoafrykańską, ale musi w jakiś sposób być związana z terytorium, na którym mieszkam i moim dziedzictwem dodaje Andrea Camastra, szef stołecznej restauracji NUTA.

Jako amuse-bouche podajemy coś małego i pięknego, coś co daje radość w ustach. To brak reguł jeżeli chodzi o wykorzystywane produkty. To po prostu coś przyjemnego i pobudzającego apetyt na więcej – wyjaśnia Bertrand Spławski z poznańskiej In by Splawski.

A jakie smaki poleca Tomasz Łagowski z Belvedere Łazienki Królewskie?

Amuse-bouche powinno być wyrazistym i zarazem lekkim akcentem, która ma wprowadzić Gości do głównej części jaką jest menu degustacyjne. Najlepiej serwować lekkie i wyraziste smaki, które w dużej mierze mają za zadanie orzeźwić nasze kubki smakowe, takie jak ostrygi, kawior, ale też ceviche ze sporą ilością limonki. Świetnie sprawdzą się też owoce takie jak papaja, mango z odrobiną imbiru i wina musującego.

Festiwalowe rezerwacje trwają na stronie www.DiningWeek.pl. Warto się jednak spieszyć, liczba najlepszych stolików jest ograniczona. Festiwal potrwa od 6 do 31 lipca w siedmiu regionach Polski: Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Poznaniu, Silesii, Szczecinie i Trójmieście. Najlepsi szefowie kuchni z ponad 100 najsłynniejszych restauracji przygotowali dla festiwalowych gości popisowe, autorskie menu spoza karty oraz niespodzianki smakowe, dzieląc się swoją filozofią kuchni. W festiwalowej cenie 99 zł i 149 zł (25 zł rabatu z Visa) dostępne będą trzy i pięciodaniowe doświadczenia wzbogacone o amuse-bouche. Tradycyjnie wszyscy goście otrzymają w prezencie festiwalowy cocktail Martini Fiero & Kinley Tonic Water.

NOWOŚCI GASTRONOMICZNE maj – czerwiec 2022
>> kliknij, aby zapoznać się z pełnym wydaniem <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.

Opublikowano: 18.07.2022
Aktualizacja: 18.07.2022