20 proc. lokali nie przetrwało pandemii

Udostępnij artykuł

Restauracje i kawiarnie mogły prowadzić sprzedaż jedynie na wynos. Hotele zostały zamknięte dla turystów. Klubom i przestrzeniom eventowym zabroniono organizowania imprez. Dwa lata później 28 marca 2022 roku zniesiono większość restrykcji. Jak branża HoReCa przetrwała ten trudny, czas? Blisko 20 proc. lokali z branży gastronomicznej i eventowej w Polsce nie przetrwało dwuletniej pandemii – wynika z raportu portalu Briefly.

restauracja

Chciałoby się powiedzieć: ‘co nas nie zabije, to nas wzmocni’. Szkoda, że nie może się pod tym przysłowiem podpisać co piąty właściciel, managerka, czy pracownik lokali. Tych, które upadły w wyniku pandemii. Prawda jest taka, że restauracjom, klubom, czy przestrzeniom eventowym niezwykle trudno wskazać pozytywy minionych dwóch lat. Poza jednym – faktem, że przetrwały – podsumowuje Tomasz Szczęśniak, współzałożyciel i prezes portalu Briefly. Obecnie w branży horeca panuje umiarkowany optymizm, karmiony “powrotem do względnej normalności”. 

Wpływ pandemii oraz lockdownów na restauracje, kluby i hotele

Pierwszy rok pandemii w branży HoReCa stał pod znakiem lockdownów – zamknięcia lokali, sprzedaży “na wynos” i prób działania w często zmieniającym się “reżimie sanitarnym”. Szczególnie dotkliwie odczuły ten stan kluby oraz obiekty specjalizujące się w organizacji przyjęć okolicznościowych.

Psychicznie najtrudniejsze były ostatnie dni przed pierwszym zamknięciem [branży] w marcu 2020. Wówczas nastąpił gwałtowny spadek sprzedaży bez perspektyw na polepszenie sytuacji. Pierwszy rok pandemii przyniósł spadek obrotów o 40-80 proc. i zysków o 50-90 proc. – ocenia Maciej Marks, współwłaściciel Klubokawiarni Jaś i Małgosia z Warszawy. W czasie pierwszego lockdownu, wiosną 2020 roku, aż ⅔ lokali nie funkcjonowało.

#3_I-lockdown_Stan-lokali-Raport-Horeca-2022_Briefly.png
#5_Nastroje-po-I-lockdownie-Raport-Horeca-2022_Briefly.png
#7_II-lockdown_Stan-lokali-Raport-Horeca-2022_Briefly.png

Na początku 2021 roku, w szczytowym momencie pandemii, gdy trwał drugi lockdown, system ochrony zdrowia był przeciążony do granic możliwości, a szczepionki przeciw Covid-19 nie były jeszcze powszechnie dostępne, zarysował się podział na trzy segmenty w ramach szeroko pojętej branży horeca:

  • restauracje i kawiarnie – większość (60 proc.) działała na wynos
  • kluby i przestrzenie eventowe – większość (70 proc.) zawiesiła działalność
  • hotele – większość (84 proc.) działała zgodnie z reżimem sanitarnym

Dwa lata po wybuchu pandemii, rok po zakończeniu lockdownu – co się zmieniło w branży horeca?

Ostatni rok to w branży horeca okres ponownego rozruchu, prób powrotu na tory przedpandemiczne. Właściciele bardzo ostrożnie podchodzili do inwestycji w rozwój swoich obiektów, wyczekując całkowitego wygaszenia pandemii.

Pandemiczne rezultaty zamknięcia widzimy w ogromnej liczbie zamówień grupowych – wycieczki, uroczystości rodzinne, wesela, jubileusze, cateringi. Widzimy też więcej indywidualnych klientów wybierających nasze lokale i nasze usługi. Obroty to jedno, a potężne koszty – to druga, kluczowa sprawa. Zysk spadł do granicy sensu – nie kryje Ewa Urbańska z klubo-restauracji Czerwony Fortepian z Kielc. – Wstrzymaliśmy wszelkie inwestycje i zakupy, minimalizując koszty, szukamy wciąż nowych dostawców, którzy mogą oferować dobrej jakości produkty za ceny, na które nas stać. Jedyne co podnieśliśmy to wynagrodzenia dla zespołu i na tym na razie poprzestaniemy.

Restauracje i przestrzenie eventowe cierpiały cały czas z powodu ograniczenia imprez integracyjnych i wydarzeń firmowych. Widoczne było to zwłaszcza w listopadzie i grudniu 2021 roku, w czasie kolejnej “fali” epidemii koronawirusa. Mimo braku formalnego lockdownu, wiele firm zrezygnowało wówczas z organizacji spotkań wigilijnych dla pracowników.

#1_Stan-lokali-zmiany-2020-2022_Raport-Horeca-2022_Briefly.png

Przyczyny upadku lokali gastronomicznych i eventowych w czasie pandemii

Z raportu portalu Briefly wynika jasno: 20 proc. lokali z branży gastro i eventowej nie przetrwało epidemii wywołanej przez koronawirus SARS-CoV-2. Jakie były główne przyczyny ich likwidacji?-

  • Na początku pandemii, w marcu 2020, upadły lokale, które już wcześniej “się chwiały”. Właściciele stracili serce do prowadzenia tego typu biznesu i lockdown był kroplą, która przelała czarę goryczy.-
  • Potem przyszła kolej na obiekty, które nie mogły funkcjonować m.in. z powodu zakazu organizacji imprez i przyjęć. Skutkiem tego było zawieszenie działalności, przebranżowienie części załogi, rozczarowanie właścicieli i ostatecznie decyzja o likwidacji lokalu.-
  • Ostatnią, być może najważniejszą przyczyną są zmiany “ścieżek zakupowych” klientów: firmy w ciągu dwóch lat pandemii w znacznym stopniu ograniczyły lub wręcz zawiesiły organizację imprez i wydarzeń “na mieście” dla pracowników.- Znaczny odsetek osób pracujących zdalnie wpłynął na ograniczenie działalności lub likwidację lokali nastawionych na biznes lunche i codzienne obiady dla pracowników korporacji.
#12_Po-pandemii_Obiekty-nie-przetrwaly-Raport-Horeca-2022_Briefly.png

Przed pandemią Polacy korzystali z usług restauracji średnio raz w tygodniu, natomiast w imprezie okolicznościowej – prywatnej lub firmowej – organizowanej w lokalu uczestniczyli 3-4 razy do roku. Gdyby ktoś obiecał trwały powrót do takiego trendu w najbliższych miesiącach, właściciele lokali przyjęliby to z nieskrywaną radością. Stabilność to słowo klucz. Branże gastronomiczna oraz eventowa niezwykle potrzebują teraz stabilnej sytuacji społeczno-gospodarczej oraz przewidywalnych i ogłaszanych z wyprzedzeniem decyzji władz – podsumowuje Tomasz Szczęśniak, prezes portalu Briefly, autor “Raportu HORECA 2022”.

Pełen raport do pobrania z portalu Briefly: https://askbriefly.com/blog/raport-horeca-2022.

SWEETS & COFFEE wydanie pierwsze 2022
>> kliknij, aby zapoznać się z pełnym wydaniem <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione