Kamil Jabłoński, szef kuchni Hotelu Bristol: Dzisiejszy gość oczekuje elegancji i autentyczności

Udostępnij artykuł

[TYLKO U NAS] W luksusowej gastronomii historia jest pewnego rodzaju zobowiązaniem. Zwłaszcza w miejscu takim jak Hotel Bristol, a Luxury Collection Hotel, Warsaw, który od 125 lat buduje swoją pozycję na styku tradycji, elegancji i wielkomiejskiego stylu życia. Dziś jednak sama legenda nie wystarcza. Goście oczekują doświadczeń aktualnych, autentycznych i dopracowanych w każdym detalu. O tym, jak przełożyć dziedzictwo jednego z najbardziej ikonicznych hoteli w Polsce na współczesny język kuchni, jak zarządzać spójnością oferty w różnych formatach rozmawiamy z Kamilem Jabłońskim, szefem kuchni.

Kamil Jabłoński

Hotel Bristol od 125 lat jest symbolem luksusu i elegancji. Jak w gastronomii przełożyć tak silne dziedzictwo historyczne na współczesne doświadczenie kulinarne, które nadal pozostaje aktualne i konkurencyjne?

Dla mnie historia tego miejsca jest ogromną inspiracją. Pracując w kuchni Hotelu Bristolu, mam świadomość, że przede mną gotowały tu pokolenia świetnych kucharzy i że gościliśmy ludzi, którzy tworzyli historię Warszawy, a nawet kraju. Nie chcę jednak tej historii zamykać w ramce. Staram się ją interpretować na nowo – korzystać z tradycyjnych smaków, ale podawać je w lżejszej, bardziej współczesnej formie. Dzisiejszy gość oczekuje elegancji, ale też autentyczności. Moim zadaniem jest połączenie tych dwóch światów.

Jubileusz to moment podsumowań. Jakie elementy kulinarnej tożsamości Hotelu Bristol są dziś dla Pana najważniejsze?

Jakość i szacunek do produktu. W takim miejscu goście oczekują perfekcji, ale ta perfekcja nie polega na przesadnej komplikacji. Chodzi o to, żeby składniki były najlepsze, sezonowe i odpowiednio potraktowane. Drugim elementem jest elegancja – zarówno na talerzu, jak i w sposobie serwisu. I wreszcie atmosfera miejsca. Warszawski Hotel Bristol zawsze był przestrzenią spotkań i chciałbym, żeby nasza kuchnia była naturalną częścią tych chwil.

W ramach obchodów 125-lecia pojawi się jubileuszowa edycja Tortu Bristol oraz specjalne praliny inspirowane architektonicznymi ikonami Warszawy. Jak wygląda proces tworzenia takich projektów – od koncepcji po finalny produkt w hotelowej cukierni?

Zaczynają się zawsze od rozmowy i pomysłu. Zastanawiamy się, jaką historię chcemy opowiedzieć gościom poprzez smak. W przypadku jubileuszu oczywiście punktem wyjścia była historia hotelu i Warszawy. Potem zaczyna się etap pracy zespołu cukierniczego – testujemy różne kompozycje smaków, tekstury, wygląd deseru. Czasami powstaje kilka wersji zanim znajdziemy tę właściwą. Dla mnie bardzo ważne jest, żeby efekt końcowy był nie tylko piękny, ale przede wszystkim zapadał w pamięć smakiem.

DESER WAGNERA BRISTOL

Hotel przez dekady gościł wybitne osobowości świata kultury i polityki. Czy przy pracy nad jubileuszowym menu sięga Pan do archiwów i historii hotelowych bankietów, czy raczej buduje narrację kulinarną całkowicie na nowo?

Czasami sięgamy do archiwów, co jest niezwykle inspirującym doświadczeniem. Można zobaczyć, jak wyglądały menu sprzed kilkudziesięciu lat i jakie potrawy serwowano podczas wielkich bankietów. To daje inspirację, ale nie kopiuję tych dań wprost. Raczej traktuję je jako punkt wyjścia. Lubię brać jakiś klasyczny motyw i nadać mu nową formę, która odpowiada współczesnej kuchni.

Czy może Pan zdradzić, jakie są plany związane z menu i celebracją podczas listopadowego balu?

Bal jubileuszowy traktujemy jako kulminację całych obchodów, aktualnie pracujemy nad formułą całego wydarzenia. To będzie duże przedsięwzięcie, dlatego opracowujemy je nie tylko pod kątem wizualnym, ale też operacyjnym – tak, żeby wszystko było dopracowane w każdym detalu. Kulinaria na pewno będą stanowiły istotny element tego wieczoru – dziś mogę śmiało potwierdzić, że będziemy pracować na świetnych produktach i klasycznych technikach, które są fundamentem naszej kuchni. Zależy mi na tym, żeby podane wtedy dania były czymś więcej niż tylko menu, żeby budowały atmosferę wieczoru i zostawały we wspomnieniach gości na długo.

Jednak to dopiero w listopadzie, tymczasem przygotowaliśmy jubileuszową niespodziankę dla wszystkich gości naszych barów, kawiarni i restauracji – od „Deseru Wagnera”, dostępnego w Café Bristol, po koktajl „Bristol 125” w naszych barach czy menu degustacyjne – oparte na historycznych smakach, inspirowane menu z 1913 roku. Taką wkładkę goście znajdą w naszej restauracji.  

Gastronomia w luksusowym hotelu to nie tylko restauracja, ale też kawiarnia, bary, wydarzenia specjalne, wielki bal czy jazzowe dancingi. Jak zarządzać spójnością kulinarnej oferty w tak różnorodnych formatach?

To rzeczywiście duże wyzwanie, bo każda z tych przestrzeni ma swój charakter i rytm. Staram się jednak, żeby wszystkie miejsca w hotelu miały wspólny… Cały tekst publikujemy w najnowszym wydaniu Nowości Gastronomicznych marzec-kwiecień 2026. Kliknij, aby się zapoznać się z pełną treścią.

nowosci gastronomiczne marzec kwiecien 2026 nowaczyk budzik

Rozmawiała: Milena Kaszuba-Janus

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.