Ministerstwo Rozwoju chce pomóc branży turystycznej i MICE przetrwać kryzys

Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz ma przedstawić propozycje pomocy uniwersalnej dla wszystkich przedsiębiorców dotkniętych kryzysem związanych z koronawirusem, w tym branży turystycznej. Na spotkaniu roboczym przedstawiciele środowiska turystycznego zaprezentowali postulaty branży. Efektem spotkania jest powołanie sztabu kryzysowego.

9 marca w Ministerstwie Rozwoju odbyło się robocze spotkanie przedstawicieli branży turystycznej, w tym sektora MICE z minister Jadwigą Emilewicz. Służyło nakreśleniu sytuacji związanej z wpływem koronawirusa na poszczególne segmenty rynku i przedstawieniu postulatów branży. Minister Emilewicz ma przedstawić jutro konkretne, uniwersalne dla wszystkich przedsiębiorców rozwiązania.

W spotkaniu roboczym oprócz minister rozwoju wzięli udział wiceministrowie Olga Semeniuk i Andrzej Gut-Mostowy oraz prezes POT Robert Andrzejczyk. Rozmawiano przede wszystkim o pomocy, jakiej ze strony rządu mogliby oczekiwać przedsiębiorcy z branży turystycznej i MICE. Minister Andrzej Gut-Mostowy podczas briefingu prasowego podsumowującego spotkanie podkreślał, że sytuacja branży jest bardzo trudna, a prawdopodobnie będzie jeszcze trudniejsza. Jeszcze kilka dni temu wskaźnik rezygnacji z organizacji imprez i anulowania rezerwacji w hotelach wynosił 20 – 30 proc., gdy dziś sięga już 70 – 90 proc. Straty branży turystycznej Gut-Mostowy szacuje na ok. miliard złotych. Ta sytuacja przypomina tsunami, i choć nikt nie jest jej winien, wiele firm z branży turystycznej może nie doczekać końca roku – podkreślał.

RYNEK DOSTAWCÓW HORECA W POLSCE – RAPORT 2020
> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <

Co zrobić, żeby przetrwać kryzys? Co prawda dzisiaj nie przedstawiono żadnych konkretnych rozwiązań czy decyzji, te muszą być przedyskutowane na jutrzejszym (10 marca) posiedzeniu rządu, ale minister wymienił „dwa filary”, które mogłyby wesprzeć przedsiębiorców w tej – jak podkreślił – dramatycznej sytuacja. Pierwszy to pomoc w utrzymaniu płynności finansowej dzięki dotacjom lub niskooprocentowanym kredytom (udzielanym np. przez Bank Gospodarstwa Krajowego). W utrzymaniu zatrudnienia z kolei mogłoby pomóc odroczenie płatności składek na ZUS. – Wykwalifikowani pracownicy to ogromna wartość dla branży – mówił. Kolejnym rozwiązaniem mogłoby być także w szczególnych sytuacjach czasowe zawieszenie działalności, ale na dostosowanych do kryzysowej sytuacji zasadach. To bardzo ważne, żebyśmy za parę lat nie tworzyli od nowa sektora turystycznego – mówił.

Minister zaznaczył także, że nie ma możliwości korzystania z pieniędzy pochodzących z Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego, poza sytuacjami ściśle określonymi w ustawie o TFG. Środki tam zgromadzone (czyli ponad 150 mln złotych) mogą służyć jedynie w sytuacjach konieczności sprowadzenie turystów do kraju lub zwrotu wpłaconych środków osobom, które nie zdążyły wyjechać, w momencie kiedy organizator turystyki ogłosi niewypłacalność. TFG zatem w żaden sposób nie może być wsparciem finansowym w sytuacji związanej z kryzysem wywołanym przez koronawirus.

Gdy sytuacja się uspokoi – mówił minister Gut-Mostowy – chcemy we współpracy z Polską Organizacją Turystyczną rozpocząć kampanię promującą Polskę i turystykę krajową.

Podczas roboczego spotkania z branżą został powołany sztab kryzysowy, w którego skład ma wejść dziesięcioro przedstawicieli różnych sektorów turystyki (m.in. MICE, hotelarze, przewoźnicy, przewodnicy). Prace sztabu będzie koordynował Bartosz Bieszyński, które reprezentuje sektor MICE. Grupa będzie spotykała się co dwa tygodnie, najbliższe posiedzenie wyznaczono na 24 marca.

Źródło: MeetingPlanner.pl

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.