O czym warto wiedzieć przed otwarciem lokalu? – radzi właścicielka I love juice

Udostępnij artykuł
Każdej osobie, która marzy o własnej restauracji, nie mając doświadczenia w branży – dzisiaj zadaję jedno pytanie: czy jesteś gotowy poświęcić najbliższe dwa lata życia na ciężką i ekstremalnie wymagającą pracę? Mnie tego pytania nikt nie zadał.

Spotkałam się za to z silnym odradzaniem, snuciem wizji rychłego upadku i krytyką samego pomysłu. Wszystko to również z ust doświadczonych restauratorów. Jeśli nie umiesz przyjąć konstruktywnej krytyki, ten biznes nie jest dla Ciebie. Co do reszty, zamiast tracić czas na bezwartościowe czarnowidztwo, warto przemówić językiem konkretu i podpowiedzi, które mogą uchronić przed kosztownymi błędami i dać cenne drogowskazy przyszłemu adeptowi gastronomii.

Nie miałam żadnej wiedzy o gastronomii, profesjonalnego wsparcia, pieniędzy. Miałam dobrze osadzony pomysł, męża za wspólnika, dług finansowy u rodziny,  wiedzę o tym czego chcę, jak potrafię pracować i jaką mam determinację.

Zaskoczyło mnie absolutnie wszystko, ale najmocniejszym zderzeniem w próbie bycia restauratorem bez doświadczenia było przekonanie się, że teoretyczne założenia i życzeniowe planowanie biznesu, nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. A przecież czynsz i wiele innych trzeba było zapłacić.

To właśnie dopiero w tym momencie rozgrywa się być albo nie być dla Twojej restauracji. Masz dwa wyjścia.

W pierwszym, z uporem obstawiasz życzeniowe założenia, tupiąc nogą, że musi pójść, choć nie idzie. Wtedy zwykle przepadasz – gastronomia to czysta matematyka, szybko weryfikująca rzeczywistość. W drugim, zauważasz błędy, uczciwie wyciągasz wnioski, wyłączasz emocje, reagujesz i pracujesz więcej niż inni, ciężko, ale i mądrze. Wtedy zostajesz.

Często, z dużym uśmiechem wracam do jednego ze swoich wyobrażeń, w których widziałam swoją restaurację, roześmianą siebie, w otoczeniu przyjaciół, wina i pracujących na mnie ludzi. Abstrakcja, dzisiaj wiem to bardzo mocno. Moje restauracje są dla moich gości, moja obecność jest w 100 proc. oddana im – zaangażowaniu i czuwaniu, aby ich czas był doskonały – zaakceptuj, że ten biznes polega na czynieniu przyjemności innym, na końcu sobie.

Choć dzisiaj nadal nie czuję się prawdziwym restauratorem i stoi za tym po prostu pokora, a i wielka wola, by pewnego dnia wiedzieć na tyle, by się nim stać.

Moje doświadczenie pozwala potwierdzić sześć zasad, które miałam od początku i nadal sądzę, że warto je mieć od startu:

– gotowość do absolutnego poświęcenia i potężnego wysiłku zarówno psychicznego jak i fizycznego,

– pomysł, który musi zostać mocno osadzony w realiach (nawet jeśli łączymy biznes z pasją, liczby muszą się zgadzać, gastronomia to brutalna matematyka),

– pełne zaangażowanie – prosta zależność: odpuścisz – przepadasz,

– jeśli już otwierasz własną restaurację, rób w niej to, co naprawdę rozumiesz i o czym masz pojęcie (nie, nie otwieraj włoskiej kuchni, jeśli nigdy nie byłeś we Włoszech),

–  dystans – jest podstawą, własny biznes to droga wyboista i trudna, bez dystansu nie dasz rady (przypomina mi się taka sytuacja kiedy po około 1,5 roku prowadzenia restauracji dostałam pierwszą złą opinię w mediach społecznościowych, która nie dotyczyła niczego konkretnego i nawet nie była składna, po prostu była. Moje niedowierzanie, płacz, no jak to? To klasyczny przykład braku dystansu, emocjonalnej oceny sytuacji i problemu z krytyką. Dzisiaj już to rozumiem, i wiem, że jego brak, zwłaszcza do rzeczy, na które nie mamy wpływu, potrafi zabrać bardzo dużo tak potrzebnej energii i gdyby na co dzień pozwalać sobie na to – stan wypalenia przyszedłby szybko i  z potężną siłą rażenia,

–  codziennie musisz się uczyć, to nigdy się nie skończy.

Cały komentarz publikujemy w:
NOWOŚCI GASTRONOMICZNE – PAŹDZIERNIK 2018
> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.

MILENA-KASZUBA-JANUS
Redaktor naczelna Nowości Gastronomiczne, redaktor Horecanet.pl, Sweets & Coffee, współorganizatorka Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum. at Horecanet.pl - BROG B2B  m.kaszuba@brogb2b.pl

Redaktorka Naczelna Nowości Gastronomiczne, redaktor Horecanet.pl, współorganizatorka Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum i Spa i Wellness Business Forum.
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warszawskim. Z wydawnictwem BROG B2B związana od 2018 roku. Pełni funkcję redaktor naczelnej Nowości Gastronomicznych oraz redaktor portalu Horecanet.pl.
Współorganizuje najważniejsze wydarzenie dla branży gastronomicznej Food Business Forum. Odpowiada za dobór tematów dyskusji oraz podnoszenie jakości wydarzenia pod kątem merytorycznym.
Dba także o różnorodność panelistów i prelegentów. Przeprowadziła wywiady m.in. z Karolem Okrasą, Arturem Jarczyńskim czy Andreą Camastrą. Prywatnie szczęśliwa żona, mama Alberta, fanka czekolady i dobrej kuchni, miłośniczka zumby, literatury grozy i Justina Timberlake’a. Chętnie sięga po filmy dokumentalne, biografie oraz książki i produkcje oparte na faktach.