Restauracja Śródmieście Południowe podsumowuje pierwszy rok działalności

Udostępnij artykuł
[SPECJALNIE DLA NAS] Mowa o lokalu znajdującym się przy ul. Koszykowej 55 w Warszawie. Współwłaścicielka Monika Jędrzejewska i szef kuchni Sylwester Drężek, w rozmowie z nami, opowiadają o wzajemnej współpracy, budowaniu menu i nowościach w karcie.
Restauracja Srodmiescie Poludniowe
Jak doszło do otwarcia Śródmieścia Południowego? Skąd pomysł i inspiracja na to miejsce?

Monika Jędrzejewska: Podczas licznych wizyt w różnych restauracjach, również za granicą, często rozmawialiśmy o tym, co nam się w danym miejscu podoba, a co byśmy zmienili. Zwracaliśmy uwagę na mocne strony i dyskutowaliśmy o niedociągnięciach. Marzyliśmy o miejscu, w którym gość nie tylko dobrze zje, ale też zrelaksuje się i nacieszy oko wyjątkowym wnętrzem. Kiedy nadarzyła się okazja nadać nowe życie podziemiom Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej na Koszykowej 55 w Warszawie, nie zastanawialiśmy się długo. Nadszedł czas na urzeczywistnienie marzeń. Inspiracją do nazwy była lokalizacja, czyli południowa część Śródmieścia, a także szeroko pojęta południowa kuchnia, która jest motywem przewodnim w naszej karcie.

Sylwester, Ty trzymasz pieczę nad kuchnią. Na co w niej stawiasz?

Sylwester Drężek: Zawsze staram się, żeby karta było prosta, niezbyt wyszukana, niewymagająca wielu składników. Menu jest krótkie, zmieniane cztery razy w roku. Więcej rzeczy ma być polecanych, chodzi o naszą kreatywność. Na pewno stawiam na sezonowość. Mamy wyróżniać się jakością. Jestem chłopakiem z Mazur, wiec próbuję przemycić tutaj trochę tych produktów, które doskonale znam, np. jagnięcinę. Mogę pochwalić się własnym ogrodem, między majem, a październikiem, kiedy to większość warzyw pochodzi z mojej uprawy. Mam też gospodarstwo, więc jest pewność, że uprawy są w 100 proc. eko, bo wokoło nie ma żadnych innych rolników, wiec jakikolwiek środek chemiczny nie ma prawa przedostać się do warzyw i owoców. Fascynują mnie też sery – miękkie robię sam, do twardych jeszcze nie dorosłem (śmiech).

W jaki sposób przebiega współpraca na linii szef kuchni-właściciele w kwestii ustalania menu?

MJ: Ogromne doświadczenie Sylwestra sprawia, że jako właściciele nie ingerujemy w dużym stopniu w menu. Oczywiście wszelkie zmiany w karcie są wspólnie omawiane, ale w kwestii smaku, mamy pełne zaufanie do szefa kuchni.

SD: To bardzo partnerski układ. Co więcej, menu zawsze tworzymy wspólnie, całym zespołem. Chcę, żeby ekipa miała okazję się pokazać. Każdy dokłada swoją cegiełkę. Nie chcę, żeby opierało się to na zasadzie: szef kazał i tak zrobię. Wszyscy jesteśmy współodpowiedzialni i cała grupa cieszy się, że wraca pusty talerz. Zdarzają się nawet oklaski z sali, co sprawia, że wszyscy się uśmiechamy. Bez ludzi niczego bym nie zrobił.

MJ: Gastronomia to bardzo trudna branża, o czym szybko się przekonałam. Wymaga ogromnego zaangażowania i doświadczenia. Restaurację tworzą ludzie. Zgrany, mocny zespół to podstawa sukcesu, a nie ma nic bardziej satysfakcjonującego niż zadowolony gość, który do nas wraca.

Z myślą o jakim gościu powstało to miejsce i co Was wyróżnia?

MJ: Śródmieście Południowe to miejsce w sercu Warszawy odznaczające się doskonałą kuchnią, eleganckim, lecz niezobowiązującym wystrojem, a przy tym ciepłą, przyjazną atmosferą. Tak, jak wspomniał Sylwek, stawiamy na jakość dań, ale również zadbaliśmy o to, by każdy gość czuł się u nas dobrze. Dla rodzin z maluchami mamy do  dyspozycji kącik dziecięcy, a w weekendy animatorkę. Dysponujemy tez zamkniętą strefą VIP, idealną na spotkanie biznesowe czy tez strefą chill, gdzie można usiąść z przyjaciółmi przy czymś mocniejszym. Latem zapraszamy do ogródka na zimną lemoniadę, z kolei w chłodniejsze dni proponujemy rozgrzewającą herbatę przy naszych wyjątkowych kominkach. Często organizujemy wieczory z muzyką na żywo, a także kolacje degustacyjne. Zajmujemy się też organizacją imprez firmowych, urodzin, komunii czy innych ważnych wydarzeń.

SD: Lubię poświęcać się miejscu w 200 proc. Czuje się odpowiedzialny za kuchnię, ale i za cały koncept. Ludzie maja się czuć tutaj, jak w drugim domu. Musi być dobry serwis, smaczne jedzenie i goście, którzy będą chcieli do nas wracać, ale też polecać znajomym.

Rozmawiała Milena Kaszuba-Janus

Cały wywiad publikujemy w:
NOWOŚCI GASTRONOMICZNE – LISTOPAD / GRUDZIEŃ 2019
> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.

MILENA-KASZUBA-JANUS
Redaktorka Naczelna Nowości Gastronomiczne, redaktor Horecanet.pl, współorganizatorka Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum® i Spa i Wellness Business Forum® at Horecanet.pl - BROG B2B  m.kaszuba@brogb2b.pl

Redaktorka Naczelna Nowości Gastronomiczne, redaktor Horecanet.pl, współorganizatorka Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum® i Spa i Wellness Business Forum®.
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warszawskim. Z wydawnictwem BROG B2B związana od 2018 roku. Pełni funkcję redaktor naczelnej Nowości Gastronomicznych oraz redaktor portalu Horecanet.pl.
Współorganizuje najważniejsze wydarzenie dla branży gastronomicznej Food Business Forum. Odpowiada za dobór tematów dyskusji oraz podnoszenie jakości wydarzenia pod kątem merytorycznym.
Dba także o różnorodność panelistów i prelegentów. Przeprowadziła wywiady m.in. z Karolem Okrasą, Arturem Jarczyńskim czy Andreą Camastrą. Prywatnie szczęśliwa żona, mama Alberta, fanka czekolady i dobrej kuchni, miłośniczka zumby, literatury grozy i Justina Timberlake’a. Chętnie sięga po filmy dokumentalne, biografie oraz książki i produkcje oparte na faktach.