Szef kuchni Janusz Korzyński o brunchach w The Westin Warsaw

Udostępnij artykuł

[TYLKO U NAS] „Brunch jest w niedzielę, a my zaczynamy od środy”. O tradycji niedzielnych brunchy mówi Janusz Korzyński, szef kuchni hotelu The Westin Warsaw.

Kiedy brunche pojawiły się w hotelu Westin?
Z brunchami ruszyliśmy dosyć szybko. 20 czerwca 2003 roku w hotelu nocowali pierwsi goście, a od września 2003 roku do dziś, co tydzień, organizujemy w niedzielę brunch.

Co przez te 20 lat się nie zmieniło?
Standard. Prezentacja i asortyment ewaluowały, my światowe trendy często wręcz wyprzedzamy, natomiast na przestrzeni tych wszystkich lat zachowujemy to, co goście kochają. A więc zupę kokosową, sushi, ostrygi i oczywiście naszą stację z mięsami i owocami morza przygotowywanymi a la minute.

Czy zmienili się goście?
To jest niesamowite… Mamy gości, którzy przychodzili te 20 lat temu z dziećmi. Teraz ci sami przychodzą z wnukami. Czyli ich dzieci na tyle nas pokochały, że rodzinną tradycję kontynuują. A jeśli myślimy o statystykach, to 50% gości świętuje u nas urodziny, chrzty i inne okazje. Drugie 50% to pary i rodziny, które nasz brunch traktują jak niedzielny obiad; przychodzą na 2-3 godziny.

Jak to jest przygotowywać taki… event? Bo to jest pokaz umiejętności kulinarnych zespołu Westina.
Brunch jest w niedzielę, a my zaczynamy od środy. Weryfikujemy menu, liczbę gości. Zamawiamy towar. Jeśli mówimy o 100 gościach, to w sobotę 4 kucharzy musi przygotować mise-en-place. To są cukiernicy, specjaliści od kuchni zimnej i ciepłej. W niedzielę od samego rana 12 kucharzy szykuje finalne potrawy. I wszyscy są obecni w trakcie samego brunchu, a to przez fakt, że de facto każdy gość zamawia u nas minimum jedno dania przygotowywane a la minute: steka, delikatną cielęcinę, tuńczyka czy krewetki. Gotowe dania kucharze sami przynoszą do stołów. Proszę pomyśleć, jaka to jest operacja takie show!

Jaki najmilszy komplement dostał Pan o brunchu w Westinie?
Zwłaszcza kiedy więcej hoteli organizowało brunche, usłyszeć, że nasz jest najlepszy, to miód na serce. Do teraz co niedzielę od minimum 5 osób słyszę… Cały tekst publikujemy w najnowszym wydaniu Nowości Gastronomicznych listopad-grudzień 2023. Kliknij, aby zapoznać się z pełną treścią.

Rozmawiała: Agata Godlewska

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.