Właściciele restauracji Leonardo w Pniewach o rozwoju rodzinnego biznesu gastronomicznego

Udostępnij artykuł

Selgros jest obecny na polskim rynku już od 25 lat. Ten jubileusz świętuje z wyjątkowymi osobami- swoimi klientami, którzy są z nimi od samego początku. Agnieszka i Łukasz Ozorkiewiczowie, właścicielami m.in. restauracji Leonardo w Pniewach, opowiadają o rozwoju rodzinnego biznesu gastronomicznego.

Kiedy stawiali Państwo pierwsze kroki w branży gastronomicznej?  

Zaczynaliśmy na początku lat 90. Zarówno branża gastronomiczna, jak i ówczesny klient nie mieli nic wspólnego z tym, co znamy teraz. Lokal znajdował się przy trasie tranzytowej do granicy niemiecko-polskiej. Naturalnie głównymi odbiorcami usługi byli kierowcy ciężarówek. Uznaliśmy, że jest zapotrzebowanie na ofertę prostych, domowych posiłków w przystępnych cenach, które zaczęliśmy serwować w  Barze Pod Wierzbą w Podrzewiu. Pamiętamy pierwszy dzień działalności. W magazynie mieliśmy torbę kiełbasy, cztery słoiki musztardy i skrzynkę oranżady, bo na tyle wystarczyło nam gotówki. Do południa sprzedaliśmy wszystko, następnego dnia podwoiliśmy więc zapasy magazynowe. Praca trwała od wczesnego rana do późnych godzin nocnych, nie istniały miejsca, w których można zaopatrzyć we wszystko, co potrzebne do prowadzenia biznesu gastronomicznego.

Restauracja, bar i firma cateringowa

Czy takie poszerzenie działalności było odpowiedzią na potrzeby i oczekiwania klientów? 

Nasz pierwszy obiekt przeszedł wiele modernizacji – po pierwszym sezonie  powstał bar adaptowany z wiaty, przez kolejne lata był wielokrotnie rozbudowywany. Właściwie każdy z powstałych obiektów był odpowiedzią na potrzeby rynku. I tak w 2005 roku podjęliśmy decyzję o zainwestowaniu w działalność cateringową w pobliskich Pniewach, naszym rodzinnym mieście. Dwa lata później zaprosiliśmy pierwszych gości do Restauracji Leonardo, gdzie oferujemy kuchnię europejską. Kolejne kroki to Gościniec Bracki, klimatyczny obiekt z zapleczem hotelowym, co pozwala nam na  organizację wesel dla 120 osób oraz Le Moniada – miejsce spotkań nad jeziorem, serwujące pizzę, burgery, a także lody naturalne własnej produkcji. Jesteśmy dumni z tego, że jako firma rodzinna – bo pomagają nam synowie – wyznaczamy trendy i odkrywamy nowe smaki.        

W jaki sposób obecność na rynku Państwa partnera biznesowego jakim jest Selgros Cash & Carry ułatwia prowadzenie tak szerokiej działalności?

Zakupy to codzienność w naszej branży. Kiedyś musieliśmy odwiedzać kilka punktów, często działających tylko w nocy, dzisiaj sytuacja wygląda zgoła inaczej.  Zakupy produktów, które mają istotny udział w obrotach, realizujemy w hali Selgros Cash & Carry. Samodzielne wybieranie towarów pozwala na bieżąco śledzić nowości oraz wymieniać doświadczenia z pracownikami działów. 

Jakie produkty najczęściej Państwo wybieracie z oferty Selgros dla restauracji, baru i działalności cateringowej?

Najchętniej wybieramy świeże mięso i jego elementy –  dobre relacje z obsługą znacząco usprawniają nam zamawianie towaru. Produkty takie jak golonka czy schab z kością są porcjowane w elementach o potrzebnej nam gramaturze. Chętnie korzystamy też z ryb oraz owoców morza. Doceniamy duży wybór warzyw i owoców.

Co najbardziej lubicie Państwo w swojej pracy? 

Staramy się podążać własną drogą, inwestujemy w szkolenia warsztaty, uczestniczymy w targach.  Wspólnie z zespołem układamy menu, inspirujemy się wzajemnie. To bardzo przyjemna część naszej pracy. Pasjonuje nas obcowanie z produktami, nadawanie daniom własnej tożsamości. 

Tekst powstał we współpracy z Selgros Cash & Carry.

SWEETS & COFFEE wydanie pierwsze 2022
>> kliknij, aby zapoznać się z pełnym wydaniem <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.