Z roku na rok food trucków w Polsce przybywa. Można to zaobserwować zwłaszcza od wiosny, kiedy ciężarówki z jedzeniem stają się nieodłącznym elementem imprez miejskich. Obecnie w Polsce jest ponad 300 food trucków, których oferta jest na tyle różnorodna, że popularne zloty mobilnych restauracji to bogactwo smaków i kulinarna uczta. W polskich food truckach znajdziemy nie tylko charakterystyczne dla tej branży amerykańskie burgery, ale również desery, przysmaki meksykańskie czy dania wywodzące się z konkretnego regionu świata, np. placki alzackie.
Specyfika branży food truck’owej, czyli jedzenie na stojąco i na zewnątrz, nie odstrasza klientów, którzy stołują się w jedzeniowych ciężarówkach również poza gorącym sezonem. Właściciele food trucków, dzięki swojej dużej mobilności, mogą w każdej chwili prowadzić biznes w zupełnie innym miejscu i w ten sposób bardzo często pojawiają się np. przy biurowcach i skupiskach dużej liczby osób. Jak długo food trucki będą przyciągać klientów? Czy tak specyficzny biznes przetrwa w branży gastronomicznej?
– Rynek Food Trucków to bardzo dynamicznie rozwijająca się gałąź street food’u w Polsce. Food Trucki to bardzo elastyczny model biznesowy, który odpowiada szybko na potrzeby rynku. W przeciwieństwie do lokalu stacjonarnego nie ma stałych godzin i miejsc sprzedaży. Jest tam, gdzie rzeczywiście coś się dzieje. Pracuje wtedy, gdy jest realna potrzeba, co pozwala uniknąć niepotrzebnych kosztów. To świetny rynek pracy dla wielu młodych i ambitnych ludzi. To nie chwilowa moda, a dział gastronomii, który będzie się prężnie rozwijał tak jak ma to miejsce od wielu lat chociażby w Stanach – komentuje Katarzyna Mirecka z food trucku La Chica.
Rosnąca liczba food trucków w Polsce wskazuje, że branża dynamicznie się rozwija. Jak więc wyróżnić się na tle rosnącej liczby konkurencyjnych wozów z jedzeniem?
– Ważny jest oryginalny pomysł, ciekawa historia w tle i bardzo dobry produkt końcowy, bo konkurencja jest już bardzo silna w tej chwili – mówi Katarzyna Mirecka. Jak w całej branży gastronomicznej ważny jest każdy detal, jednak w food truckach bardzo istotne jest szybkie wydawanie jedzenia, aby nie tworzyły się kolejki, a klient szybko otrzymywał swoje zamówienie. – Robić swoje! Nie kopiować innych i pamiętać o wszystkich szczegółach, a nie tylko o podstawach. Wszystko ma znaczenie, a nie tylko jedno danie – radzi Piotr Staszczyński, manager Pasibusa.
Absolwentka wydziału dziennikarstwa Collegium Civitas w Warszawie. Doświadczenie zdobywała w takich pismach jak Gazeta Wyborcza i Życie Warszawy.
Z firmą BROG Media (później BROG Marketing i BROG B2B) związana od grudnia 2010 roku. Początkowo jako dziennikarz w czasopismach Świat Hoteli i Nowości Gastronomiczne oraz portalu Horecanet.pl. Od lutego 2013 pełni funkcję redaktor naczelnej Świata Hoteli, a od stycznia 2018 roku dyrektor wydawniczej i współwłaścicielki wydawnictwa BROG B2B. Jest również organizatorką Forum Rynku Hotelarskiego Profit Hotel, a także odpowiedzialna za tworzenie portalu Horecanet.pl oraz organizację Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum i Spa & Wellness Business Forum. Członkini Rady Społeczno-Biznesowej Szkoły Głównej Turystyki i Hotelarstwa Vistula. Wyróżniona Odznaką Honorową za zasługi dla polskiej turystyki od Ministra Sportu i Turystyki.
Interesuje się polskim rynkiem hotelarskim i gastronomicznym. Prywatnie uwielbia sport, w szczególności bieganie, dobrą kuchnię i polskie kino. Szczęśliwa partnerka i mama Łucji.





