Jesienią nad Bałtyk? Atrakcyjne ceny kuszą coraz więcej turystów

Nawet o 40 proc. mniej niż w lipcu i sierpniu kosztuje jesienny pobyt nad polskim Bałtykiem – wynika z danych platformy rezerwacyjnej VacationClub. Hotelarze i właściciele apartamentów w nadmorskich kurortach szacują, że liczba rezerwacji na październik i listopad jest wyższa niż rok temu, choć coraz więcej turystów podejmuje decyzję o wyjeździe na ostatnią chwilę.

Ten schemat powtarza się co sezon – wraz z końcem wakacyjnego boomu turystycznego nadbałtyckie hotele znacznie tanieją. Ile w tym roku trzeba wydać na weekendowy jesienny pobyt dla dwóch osób z wyżywieniem? Wszystko zależy od klasy obiektu i jego lokalizacji. W trzygwiazdkowym hotelu dwuosobowy pokój ze śniadaniami można zarezerwować już od 460 złotych. Chcąc zamieszkać w luksusowym pięciogwiazdkowym hotelu z bezpośrednim widokiem na morze i pełnym wyżywieniem trzeba przygotować w portfelu ok. 840 złotych. Uśredniając, koszty jesiennego noclegu wynoszą nawet do 40 proc. mniej niż w szczycie sezonu!

Jeszcze taniej zapłacimy za wynajęcie osobnego apartamentu. Czteroosobowy apartament w nadbałtyckim kurorcie z usługami hotelowymi w cenie, np. w Kołobrzegu może być nasz już za 130 złotych dziennie.

RYNEK HOTELARSKI W POLSCE RAPORT 2018
> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <

Hotelarze spodziewają się więcej gości niż rok temu
Jak przekonują przedstawiciele branży turystycznej, tak atrakcyjne oferty cenowe przyciągają wielu turystów nawet w październiku i listopadzie. W porównaniu do lipca i sierpnia nad morzem będzie zdecydowanie luźniej. Jak mówi Krystyna Wróblewska, założycielka VacationClub, polskie kurorty są coraz lepiej przygotowane na przyjęcie gości posezonowych.

– Oferty hoteli i apartamentów zawierają dziś wiele możliwości: od relaksu w strefach SPA dla dorosłych po atrakcje w specjalnych salach zabaw dla dzieci oraz przyhotelowych aquaparkach. A jeśli jeszcze do tego dopisze pogoda, to miłośników jesiennego relaksu nad morzem zupełnie nie brakuje – dodaje Krystyna Wróblewska.

Więcej rezerwacji „last minute”
Z danych serwisu wynika, że po sezonie nad polskim morzem najwięcej gości pojawia się w weekendy i dniach okołoweekendowych. Zdarza się też dużo więcej rezerwacji na ostatnią chwilę. Turyści nierzadko podejmują decyzję pod wpływem korzystnej prognozy pogody, a wolne miejsca sprzyjają elastyczności.

– Krótkie, dynamiczne podróże stały się popularnym elementem stylu życia, zwłaszcza wśród młodych ludzi. Nie da się także nie zauważyć, że zarabiamy więcej, niż parę lat temu. To w prosty sposób przekłada się na większą ilość wyjazdów w dawniej niepopularnych miesiącach – zauważa ekspertka VacationClub.