Sieć restauracji obchodzi swoje święto zbierając szklane słoiki, montując panele fotowoltaiczne i częstując wegeburgerem w południowej Polsce. Mihiderka wywodzi się z Bytomia. Tam jest jej centrum dowodzenia i główna kuchnia. W ciągu czterech lat na południu Polski otworzyła 10 lokali – w Gliwicach, Zabrzu, Częstochowie, Tychach, po dwa w Krakowie, Katowicach i we Wrocławiu.

Menu restauracji nie jest długie, składa się z kilkunastu potraw. Podstawa to zupy i dania główne (w tym z jackfruita czyli chlebowca). Wszystkie, łącznie z deserami, są wyłącznie roślinne. Sieć ma też inne nienegocjowalne zasady: od dawna używa tylko szklanych i biodegradowalnych naczyń, każdy produkt sprawdzany jest pod lupą i … żadnej smażenia. Ponieważ w trakcie obróbki w głębokim tłuszczu wydzielają się toksyczne związki.
To prawda, że traktujemy gotowanie trochę jak misję specjalną. Kiedy kogoś zatrudniamy, to pytamy, czy jest gotów przystąpić do ekipy, która zmienia świat – śmieje się współwłaściciel sieci Marcin Krysiński. – Choć jestem też przekonany, że wyznaczamy trend, który za kilka czy kilkanaście lat będzie normą. Kto by się dekadę temu spodziewał, że „The Economist” ogłosi 2019 rokiem weganizmu? A tak się stało. Jesteśmy niewielką firmą, ale chyba pierwszą w kraju, i jedyną w branży, która autentycznie angażuje się w działania na rzecz ochrony środowiska. Wychodzimy z założenia, że to dziejowa konieczność, choćby z uwagi na koszty produkcji mięsa.
Dlatego urodziny Mihiderki będą inne. Każdy, kto 4 listopada przyjdzie do któregoś z lokali sieci ze słoikiem 0,9 l. otrzyma trzydziestodniową 15-procentową kartę rabatową na wszystkie dania. Będzie mógł też skorzystać ze specjalnej oferty i kupić za 10 zł burgera meksykańskiego. Podczas II Wrocławskiej Bitwy Kulinarnej, która odbyła się pod koniec września, w demokratycznym głosowaniu mieszkańców uznany został za najlepszego wegeburgera w mieście. Sama firma zaś zafundowała sobie na urodziny panele fotowoltaiczne na dachu centrali
Wyliczyłem, że w ciągu roku oszczędzimy bytomianom od 26 do 28 ton CO2 w powietrzu. Na Śląsku każda poprawa w tej sferze ma znaczenie – dodaje Marcin Krysiński. – Kiedy uruchomimy własną mikroelektrownię będziemy przygotowani na elektrotransport. Na razie jeszcze jest nieopłacalny, ale to kwestia czasu.

Mihiderka chce rozwijać swoją sieć. Dopingują ją do tego klienci, z których wielu od początku jest fanami roślinnej kuchni serwowanej w restauracji. Ma nadzieję, że w swojej filozofii i podejściu do gastronomii nie jest osamotniona także w branży. Wkrótce trafi więc na inwestora, który patrzy w tym samym kierunku i zechce wyłożyć pieniądze na kolejne lokale w innych regionach kraju.
Mihiderka swoją nazwę wzięła od domowego stworka, który pilnował, aby dzieci nie zostawiały niczego na talerzu i dyskretnie częstował ich smakołykami. Dzisiaj mały chłopiec, który go widywał, jest duży i założył sieć lokali, ale duchem jest ciągle młody.

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.
Redaktorka Naczelna Nowości Gastronomiczne, redaktor Horecanet.pl, współorganizatorka Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum® i Spa i Wellness Business Forum®.
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warszawskim. Z wydawnictwem BROG B2B związana od 2018 roku. Pełni funkcję redaktor naczelnej Nowości Gastronomicznych oraz redaktor portalu Horecanet.pl.
Współorganizuje najważniejsze wydarzenie dla branży gastronomicznej Food Business Forum. Odpowiada za dobór tematów dyskusji oraz podnoszenie jakości wydarzenia pod kątem merytorycznym.
Dba także o różnorodność panelistów i prelegentów. Przeprowadziła wywiady m.in. z Karolem Okrasą, Arturem Jarczyńskim czy Andreą Camastrą. Prywatnie szczęśliwa żona, mama Alberta, fanka czekolady i dobrej kuchni, miłośniczka zumby, literatury grozy i Justina Timberlake’a. Chętnie sięga po filmy dokumentalne, biografie oraz książki i produkcje oparte na faktach.





