Rosnącym segmentem rynku są lokale sieciowe w sektorze food, takie jak: Telepizza, która sprzedaje piwo Żywiec, Sioux z Warką, DaGrasso z marką Warka, Sfinx – Carlsberg. Lokale z tych sieci cieszą się popularnością, ponieważ są bardzo dobrze rozpoznawalne na rynku. Dodatkowo dają konsumentowi korzyść w postaci powtarzalności menue i wysokiego standardu obsługi. Grupa Żywiec jako jedyna firma piwna na rynku ma własną sieć pubów piwnych – Piwiarni Warki. To jedyny tego typu koncept na rynku gastronomicznym.
Inaczej sytuacja wygląda w lokalach niezależnych. Obecnie część właścicieli lokali poszukuje możliwości wyróżnienia się na lokalnym rynku. Robią to na różne sposoby: dodatkowe oferty, promocje, oferty lunchowe ale także poprzez wyróżnienie się na bazie produktów które posiadają. Dzieję się to także na bazie marek piwa które są dystrybuowane w lokalach. Coraz częściej można spotkać piwa regionalne.
W przypadku gastronomi, piwo to wciąż największy kontrybutor przychodów spośród napojów i drugi spośród wszystkich kategorii. Stanowi 25 proc. obrotu w lokalach gastronomicznych. Pierwsze miejsce zajmuje jedzenie z wynikiem 38 proc. Duże browary wciąż utrzymują znaczącą przewagę i dominują w sektorze horeca ze swoimi produktami. To co jest zauważalne, to fakt że konsumenci poszukują coraz to nowych doznań smakowych i eksperymentują z piwami refgionalnymi które są smakowo wyraźnie inne od typowych lagerów. Coraz większą popularność zyskują piwa pszeniczne jak Paulaner, niepasteryzowane (Królewskie), smakowe (desperados).
Do niedawna polski rynek piwa znajdował się stagnacji. To m.in. dlatego Grupa Żywiec podjęła liczne działania, które mają aktywizować polski rynek piwa. Odświeżyliśmy opakowania Warki, Stronga, Tatry, wprowadziliśmy zwrotną butelkę premiowego Żywca z wygrawerowanym piwnym dziedzictwem i większą butelkę Desperadosa. Uzupełniliśmy nasz portfel Królewskim, Specjalem i Leżajskiem w wariancie niepasteryzowanym, Kilkenny i Guinness. Pierwsze efekty tych wszystkich działań aktywizujących rynek już widać – polski rynek piwa wyszedł z letargu. A nie jest to koniec aktywności zaplanowanych przez Grupe Żywiec na ten rok.
Dzisiejszy rynek gastronomiczny jest bardzo konkurencyjny. Część z nas pamięta czasy, kiedy lokale dzieliły się na kilka podstawowych segmentów: pijalnie piwa, restauracje, Fast foody i dancingi, zazwyczaj niskiej jakości. Te czasy odeszły bezpowrotnie.
Rynek horeca pogłębia swoją specjalizację. Właściciele lokali coraz bardziej poszukują odmienności od swoich lokalnych konkurentów, po to aby zwiększyć swoją przewagę konkurencyjną i ściągnąć do swojego lokalu więcej konsumentów którzy zostawią więcej pieniędzy. Przez ostatnie kilkanaście lat powstało kilka nowych segmentów: puby, z prawdziwego zdarzenia kluby i dyskoteki, launch-bary, dobre kawiarnie oferujące znakomite kawy i desery. Specjalizacja poszła jeszcze daleko bardziej: na rynku mnożą się firmy cateringowe oferujące obsługę imprez oraz sale weselne nastawione na organizację przyjęć okolicznościowych. Konsumenci poszukujący noclegu mają również coraz szerszy wybór. Mamy już w Polsce hotele najwyższej klasy, średniej oraz ekonomicznej. Dynamicznie rozwija się sektor hosteli, czyli noclegów dla turystów z niskim budżetem. We wszystkich kategoriach lokali gastronomicznych obserwujemy również podział na segmenty jakościowe, czyli mamy np. restauracje, gdzie zjemy za 10-15 złotych ale i takie w których gotują najlepsi polscy ( i nie tylko) kucharze, ale tam za rachunek za osobę możemy zostawić nawet kilkaset złotych.
Co można poradzić właścicielom lokali w tych czasach? Jest kilka obszarów, które mogą być bardziej wyeksploatowane. Po pierwsze dalsze poszukiwanie odmienności na rynku lokalnym, aby ściągnąć konsumenta do siebie to dobry kierunek. W ostatnich latach pojawiły się np. lokale oferujące saunę wraz z dobrze zaopatrzonym barem i przekąskowym jedzeniem, gdzie w miłej atmosferze można odpocząć, zrelaksować się ale także skorzystać z oferty napojów i jedzenia. Inny przykład – lokal w segmencie restauracje, zaprasza swoich gości na jedzenie spożywane w zupełnej ciemności. Obsługa porusza się w noktowizorach. Odłączenie jednego zmysłu, jakim jest wzrok i węch przy spożywaniu posiłku, bez możliwości jego zobaczenia z pewnością wyróżnia ten lokal spośród innych. Aby tam zjeść trzeba się zapisać wcześniej, chętnych jest dużo.
Prowadzenie dobrze prosperującego lokalu w dzisiejszych czasach to poważne wyzwanie, które wymaga wiedzy nie tylko zakresu przygotowywania posiłków i serwowania napojów. Dzisiejszy właściciel lokalu to osoba która świadomie i przewidywalnie zarządza swoim biznesem, tak aby móc długo utrzymać się na rynku oraz czerpać profit ze swojej działalności.
Absolwentka wydziału dziennikarstwa Collegium Civitas w Warszawie. Doświadczenie zdobywała w takich pismach jak Gazeta Wyborcza i Życie Warszawy.
Z firmą BROG Media (później BROG Marketing i BROG B2B) związana od grudnia 2010 roku. Początkowo jako dziennikarz w czasopismach Świat Hoteli i Nowości Gastronomiczne oraz portalu Horecanet.pl. Od lutego 2013 pełni funkcję redaktor naczelnej Świata Hoteli, a od stycznia 2018 roku dyrektor wydawniczej i współwłaścicielki wydawnictwa BROG B2B. Jest również organizatorką Forum Rynku Hotelarskiego Profit Hotel, a także odpowiedzialna za tworzenie portalu Horecanet.pl oraz organizację Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum i Spa & Wellness Business Forum. Członkini Rady Społeczno-Biznesowej Szkoły Głównej Turystyki i Hotelarstwa Vistula. Wyróżniona Odznaką Honorową za zasługi dla polskiej turystyki od Ministra Sportu i Turystyki.
Interesuje się polskim rynkiem hotelarskim i gastronomicznym. Prywatnie uwielbia sport, w szczególności bieganie, dobrą kuchnię i polskie kino. Szczęśliwa partnerka i mama Łucji.





