Dziś rola szefa kuchni coraz częściej rozszerza się do bycia dosłownym szefem całego przedsięwzięcia, który skupia się na biznesie całościowo, wynosząc swoją restaurację na zupełnie nowy, lepszy poziom, który to właśnie określany jest mianem premium. Biznesowy model zarządzania, w którym szef kuchni jest właścicielem restauracji sprawdza się doskonale, bo nikt inny nie zna potrzeb restauracji tak dobrze, jak jej twórca, który kreuje swój lokal od podstaw, tak jakby to było najlepsze danie. Z taką samą pieczołowitością dba też o każdy detal.
Sukcesem zatem jest nie tylko niepowtarzalny smak dań w karcie, ale również i wystrój wnętrza, dobór unikalnych składników, sposób podania potraw przez odpowiednio wyszkoloną kadrę, a także bezpośredni kontakt z gośćmi restauracji, którzy poczują się docenieni nawet krótką opowieścią o koncepcji dania. Bo to, że jest w restauracji smacznie, to dzisiaj nie wszystko. Dobry szef kuchni restauracji na naprawdę wysokim poziomie, będzie znał potrzeby swoich gości, jeszcze zanim oni zdadzą sobie z nich sprawę. Z myślą o nowych smakach będzie planował swoje wakacje, a także rozmawiał z lokalnymi dostawcami, dzięki czemu zawsze będzie miał pewność, że w jego restauracji jest dokładnie to, co zaplanował od przysłowiowego „a do z”. Na szczęście dla gości, w Polsce takich lokali pojawia się coraz więcej. Przykłady restauracji, gdzie szefowie kuchni są właścicielami, to poznański Autentyk Ernesta Jagodzińskiego, A nóź widelec, w którym gotuje i zarządza Michał Kuter, czy gdyński lokal Krew i woda, Mariusza Pieterwasa.
