Telepizza chce zdążyć przed Euro 2012

Udostępnij artykuł

Obecnie nie są to chyba najlepsze czasy dla branży gastronomicznej, a Telepizza planuje inwestycje.

Faktycznie ostatnie dwa lata to trudniejszy okres dla branży gastronomicznej i także dla nas. Walka o klienta stała się naprawdę ostra, ponieważ jest coraz więcej sieci a rynek gastronomiczny wartościowo nie wzrasta. Dlatego nasza polityka promocyjna stała się jeszcze bardziej agresywna. Jeśli zaś chodzi inwestycje to planujemy rozpocząć w czwartym kwartale 2011 prace nad znaczącą modernizacją naszego systemu logistyczno-produkcyjnego. Wychodzimy z założenia, że po okresie kryzysu następuje odbicie, a my chcemy być na ten czas jak najlepiej przygotowani, w tym również na Mistrzostwa w 2012.

Jeśli jest tak źle na rynku to skąd zamierzacie pozyskać na to środki? A może liczycie na wsparcie z centrali w Madrycie?

Całą inwestycję zamierzamy zrealizować ze środków własnych, bez posiłkowania się kredytami, czy pomocą z madryckiej centrali, która skoncentrowana jest na ekspansji sieci w Azji i Ameryce Południowej. Kapitał chcemy zdobyć, sprzedając dwa dotychczasowe centra logistyczno-produkcyjne zlokalizowane w Sulejówku i Katowicach, oraz kilka lokali własnych, na które chcemy znaleźć franczyzobiorców. Pozyskane środki powinny nam wystarczyć do realizacji planu, czyli praktycznie stworzenia nowego i o wiele nowocześniejszego Centralnego Systemu Produkcji i Dostaw.

Czy są już jakieś propozycje lokalizacji inwestycji?

Nie mamy konkretnego miejsca. Wiele zależy od obecnie prowadzonych negocjacji z potencjalnymi parterami w kontekście ewentualnej współpracy czy też podnajmu budynków na potrzeby magazynów i produkcji. Natomiast na pewno preferowana byłaby lokalizacja nowego Centrum Logistyczno-Produkcyjnego w Polsce Centralnej, ewentualnie Aglomeracji Śląskiej. Restauracje Telepizzy zlokalizowane są w całym kraju, ale szczególnie wiele mamy ich w okolicach Aglomeracji Warszawskiej i Śląskiej.

Jaki będzie koszt całej inwestycji?

Trudno jest jednoznacznie na tym etapie projektu ocenić konieczny poziom inwestycji, ponieważ wiele zależy od ostatecznie realizowanego scenariusza. Jeżeli uda się nam nawiązać współpracę z partnerem, który dysponuje nowoczesnymi magazynami, chłodniami i mroźniami to inwestycja wyniesie kilkaset tysięcy i będzie dotyczyła głownie kompletnej modernizacji produkcji i powiązanych z nią działów (jak np. laboratoria Działu R&D czy też Kontroli Jakości). Natomiast jeżeli konieczna będzie adaptacja budynków na potrzeby nie tylko produkcji ale również całej logistyki to konieczne byłby nakłady od 1,5 do 2 milionów zł.

Spółka ma w planach również przekazywanie dotychczasowych lokali własnych we franczyzę?

To wręcz „rewolucyjna” zmiana w kategoriach funkcjonowania Telepizzy, ponieważ do tej pory strategią sieci była ekspansja i posiadanie zawsze większej ilości lokali własnych aniżeli franczyzowych. Na dzień dzisiejszy chcemy sprzedać 6 lokali własnych franczyzobiorcom zewnętrznym. Lokale są rentowne, zlokalizowane w dużych aglomeracjach, bardzo dobrych miejscach, m.in. w Warszawie i Katowicach. Myślę więc, że nie powinniśmy mieć problemów z ich sprzedażą. Środki pozyskane z tych transakcji chcemy przeznaczyć na pierwsze prace przygotowawcze pod inwestycję. Równocześnie jestem przekonany, że ten pilotażowy projekt udowodni, że lokale prowadzone przez franczyzobiorców posiadają potencjał na dalszy wzrost obrotów i zwiększenie zadowolenia klientów. Osobiście jestem wielkim zwolennikiem rozwoju sieci poprzez franszyzę zewnętrzną i liczę, że kolejne miesiące uwodnią słuszność takiej strategii ekspansji sieci w Polsce.

Jak wygląda rozwój Telepizzy przez franczyzę?

Przed wszystkim w stosunku do lat ubiegłych zmieniliśmy warunki franczyzowe i obniżyliśmy niektóre opłaty uzależniając je m.in. od wielkości osiąganych obrotów. Chcemy być maksymalnie konkurencyjni w stosunku do innych systemów franczyzowych oraz aby bariery finansowe dołączenia do naszej sieci były jak najmniejsze. Zmieniliśmy m.in. część rozwiązań budowlanych i obecnie, aby otworzyć lokal Telepizzy, trzeba mieć do dyspozycji około 150 tys. zł. Opracowane rozwiązania nie obniżają standardu jakości z punktu widzenia konsumenta, a jednocześnie umożliwiają niższy poziom inwestycji np. poprzez zakupu tańszego wyposażenia. Liczę, że dzięki temu nowemu podejściu i urealnieniu warunków finansowych nasza sieć będzie się bardziej dynamicznie rozwijać.

Karolina Stępniak
redaktorka naczelna czasopisma Świat Hoteli, redaktorka portalu Horecanet.pl, redaktor dyrektorka wydawnicza i współwłaścicielka BROG B2B, współorganizatorka Forum Rynku Hotelarskiego Profit Hotel®, Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum® i Spa & Wellness Business Forum® at Horecanet.pl - BROG B2B  k.stepniak@brogb2b.pl

Absolwentka wydziału dziennikarstwa Collegium Civitas w Warszawie. Doświadczenie zdobywała w takich pismach jak Gazeta Wyborcza i Życie Warszawy.
Z firmą BROG Media (później BROG Marketing i BROG B2B) związana od grudnia 2010 roku. Początkowo jako dziennikarz w czasopismach Świat Hoteli i Nowości Gastronomiczne oraz portalu Horecanet.pl. Od lutego 2013 pełni funkcję redaktor naczelnej Świata Hoteli, a od stycznia 2018 roku dyrektor wydawniczej i współwłaścicielki wydawnictwa BROG B2B. Jest również organizatorką Forum Rynku Hotelarskiego Profit Hotel, a także odpowiedzialna za tworzenie portalu Horecanet.pl oraz organizację Forum Rynku Gastronomicznego Food Business Forum i Spa & Wellness Business Forum. Członkini Rady Społeczno-Biznesowej Szkoły Głównej Turystyki i Hotelarstwa Vistula. Wyróżniona Odznaką Honorową za zasługi dla polskiej turystyki od Ministra Sportu i Turystyki.
Interesuje się polskim rynkiem hotelarskim i gastronomicznym. Prywatnie uwielbia sport, w szczególności bieganie, dobrą kuchnię i polskie kino. Szczęśliwa partnerka i mama Łucji.