Sieć poinformowała, że 15 lutego nieoczekiwanie zmarł Arne Sorenson. Był prezesem i dyrektorem generalnym od 2012 roku i pierwszą osobą spoza rodziny Marriotów, która kierowała firmą. W 2019 zdiagnozowano u niego raka trzustki, jednak wówczas oświadczył, że będzie dalej pracować. W lutym br. wycofał się z wykonywania bieżących obowiązków. Miał 62 lata.

Arne Sorenson z Marriott związany był od 1996 roku. Wcześniej pracował w firmie Latham & Watkins, zajmującej się sporami dot. fuzji i przejęć. Stanowisko prezesa sieci objął w marcu 2012 roku, zastępując Billa Marriotta. Za jego kadencji Marriott stał się największym graczem na rynku hotelarskim. Po przejęciu Starwood Hotels & Resorts w 2016 r. za 13,6 mld dol.
Arne był wyjątkowym dyrektorem – ale co więcej – był wyjątkowym człowiekiem – powiedział J.W. Marriott, Jr., prezes wykonawczy i prezes zarządu. – Arne kochał każdy aspekt tego biznesu i cieszył się czasem spędzonym na zwiedzaniu naszych hoteli i spotkaniach z pracownikami na całym świecie. Miał niesamowitą zdolność przewidywania kierunku rozwoju branży hotelarskiej i pozycjonowania Marriott. Ale rolę, którą lubił najbardziej, to rola męża, ojca, brata i przyjaciela. W imieniu zarządu i setek tysięcy współpracowników Marriott na całym świecie składamy najszczersze kondolencje żonie Arne’a i czwórce dzieci. Dzielimy się Twoim złamanym sercem i będziemy głęboko tęsknić za Arne – dodał.

Jak poinformował Marriott, zarządzanie firmą przejmą tymczasowo dwie osoby: Stephanie Linnartz, dotychczasowa prezes ds. operacji konsumenckich, technologii i rozwoju biznesu oraz Tony Capuano, prezes ds. globalnego rozwoju, projektowania i usług. Wybór nowego prezesa ma nastąpić w ciągu dwóch tygodni.

ŚWIAT HOTELI listopad-grudzień 2020
>> kliknij, aby się zapoznać się z pełną treścią publikacji <<


© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.
