Ireneusz Węgłowski: Przed branżą jeszcze długa droga

[SPECJALNIE DLA NAS] Dla branży hotelowej mijający rok był z całą pewnością bezprecedensowy. Zaczął się pomyślnie, wyniki hoteli w styczniu i lutym były dobre. Niestety, docierające do nas sygnały z Chin o nowej chorobie, a potem z Włoch wzbudziły falę niepewności, zaś od połowy marca hotelarstwo stanęło w obliczu zagrożenia, jakiego wcześniej nie znało – powiedział w komentarzu do Świata Hoteli Ireneusz Węgłowski, prezes Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego.

Pandemia koronawirusa brutalnie zakończyła serię kilku ostatnich lat wyjątkowo dobrych dla turystyki. Spadek popytu na usługi hotelowe nastąpił gwałtownie, z tygodnia na tydzień. Hotele nieprzygotowane na tak szybkie załamanie się rynku, nie wiedziały, jak reagować i jak długi będzie to kryzys. A kiedy dostosowały się już do zaostrzonych rygorów i nauczyły się „normalnie” funkcjonować, po okresie letnim nastąpiła druga fala epidemii. Kolejne ograniczenia wprowadzane od połowy października podcięły wielu przedsiębiorcom skrzydła i pozbawiły ich nadziei na samodzielne poradzenie sobie z trudną sytuacją.

Hotelarze mieli prawo od samego początku pandemii oczekiwać od państwa adekwatnej pomocy. Niestety, w wydawanych przez rząd kolejnych rozporządzeniach zabrakło silnego wsparcia dedykowanego hotelom. Nasza branża, zmuszona do radykalnych ograniczeń w funkcjonowaniu, cięła koszty, zwalniała pracowników i z trudem poruszała się w niejednoznacznych przepisach regulujących działalność hoteli. Mimo to, w drugiej połowie roku także nie doczekaliśmy się zdecydowanej, sektorowej pomocy, jeśli nie liczyć Polskiego Bonu Turystycznego, którym rodziny dofinansowały letni wypoczynek z dziećmi, z reguły w turystycznych obiektach noclegowych położonych poza dużymi miastami.

IGHP od pierwszych dni epidemii ustaliła jako priorytet swojego działania wsparcie dla członków Izby w zrozumieniu często niejasnych przepisów dotyczących wprowadzanych rygorów sanitarnych czy nowych obostrzeń. Łącznie prawie 80 wideoczatów i dziesiątki wyjaśnień uzyskiwanych od organów państwowych i publikowanych w mediach społecznościowych i w komunikacji do hoteli pomagały w zrozumieniu nowych wymogów. Od czerwca zaczęliśmy przeprowadzanie regularnych comiesięcznych ankiet, dzięki czemu mamy aktualne dane nt. sytuacji w branży i możemy wskazywać na niebezpieczeństwa wynikające z braku szybkiej pomocy państwa dla hoteli.

Szkoda, że rząd nie zgodził się na uwzględnienie w szerszym zakresie hoteli w grudniowej ustawie o pomocy (Tarcza 6.0). Mamy nadzieję, że większości przedsiębiorców uda się dotrwać do czasu uzyskania realnej pomocy z Tarczy PFR 2.0, która powinna nastąpić na przełomie stycznia i lutego 2021 r. Niestety, dla wielu osób, które straciły pracę i dla firm, które nie zdołały przetrwać będzie to pomoc spóźniona. Nasza branża już zapłaciła bardzo wysoką cenę, tracąc ponad 40 proc. miejsc pracy, co się przekłada na problemy około 80 tysięcy pracowników i ich rodzin.

Po stronie plusów w mijającym roku zapisałbym kreatywność i inwencję hotelarzy w poszukiwaniu sposobów na przetrwanie swojego biznesu. Wielu z nich nie czekało z założonymi rękami, ale próbowało bardzo aktywnie dostosować się do ograniczeń. Jestem też pod wrażeniem konsolidacji wielu osób i organizacji w działaniach podejmowanych na rzecz wsparcia branży hotelowej. Uważam, że…

WYPOWIEDZI CZOŁOWYCH PRZEDSTAWICIELI BRANŻY
DLA OSTATNIEGO W UBIEGŁYM ROKU WYDANIA ŚWIAT HOTELI

ŚWIAT HOTELI listopad-grudzień 2020
>> kliknij, aby się zapoznać się z pełną treścią publikacji <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.