Joanna Ostrowska, Osti-Hotele: Wpływ na funkcjonowanie zespołu mają emocje lidera

Udostępnij artykuł

[SPECJALNIE DLA NAS] Niedawno na Linkedin oglą­dałam nagranie z Bil­ly Marriottem, gdzie okazało się, że pra­cował on od 6.00 do 18.00 bez week­endów. To mnie zaskoczy­ło, ponie­waż byłam przekonana, że taka osoba jak on spę­dza o wiele więcej czasu w za­rządzaniu siecią hoteli na całym świecie – mówi w rozmowie z nami Joanna Ostrowska, Head of Hotel Business Osti-Hotele.

Hotel i dom czy dom w hotelu – jak wygląda stawianie tej trudnej granicy w specyficznej branży hotelarskiej? Takiej, która nie zna pór dnia, szczególnie na stanowisku menedżerskim…

Od samego początku, od kiedy jestem związana z branżą hotelarską, czyli od ponad 10 lat, ważne było dla mnie rozgraniczenie tych dwóch światów. Na tyle oczywiście, na ile jest to możliwe. Mój ojciec, który jest założycielem marki Osti-hotele, a którą obecnie razem z siostrą mam przyjemność zarządzać, praktycznie nie wychodził z pracy. Jestem dumna z tego co stworzył, ale jednocześnie od zawsze wiedziałam, że nie chcę tak pracować. I nawet w momentach, kiedy w pracy spędzałam więcej czasu niż powinnam, moje dzieci skutecznie przypominały mi o powrocie na właściwy tor (śmiech). A czas z rodziną jest dla mnie bardzo ważny. Jest wyraźnie rozgraniczony od tego, który spędzam w pracy. Podobnie, jak czas wolny tylko dla mnie, który lubię poświęcać na dobrą książkę, sport oraz podróże. Bardzo o to dbam, ponieważ właśnie to pomaga mi w emocjonalnej równowadze.

Mam świadomość tego, jak ważny wpływ na funkcjonowanie zespołu mają emocje lidera. I to w sytuacji kryzysowej. A z taką przecież mamy do czynienia od 2,5 roku. Większość z nas, także w branży hotelarskiej, dotyka zaburzone poczucie bezpieczeństwa, wynikające z niewiadomej. Jestem wdzięczna za zespół. Niedawno po dekadzie nieobecności wróciła do niego jedna z menadżerek. Team składa się z zaufanych ludzi. To bardzo ważny element , że mogę pozwolić sobie na nieobecność w hotelu czy to w weekend, czy w czasie urlopu. Z moim zespołem spotykam się regularnie. Chcę być wsparciem w ich działaniach, ale ich nie kontrolować, bo przede wszystkim ważny jest efekt finalny.
Niedawno na Linkedin oglądałam nagranie z Billy Marriottem, gdzie okazało się, że pracował on od 6.00 do 18.00 bez weekendów. To mnie zaskoczyło. Byłam przekonana, że taka osoba, jak on spędza o wiele więcej czasu w zarządzaniu siecią hoteli na całym świecie. Jednocześnie rozumiem, że są osoby, dla których praca 7 dni w tygodniu jest w porządku. Preferują taki styl pracy. Ja się do nich nie zaliczam. Najważniejsze, aby dobrze się czuć. Mi w tym pomaga także związek oparty na partnerstwie i wsparciu….Pełną treść publikujemy w najnowszym wydaniu Świata Hoteli. Kliknij, aby dokończyć lekturę.

Świat Hoteli czerwiec 2022

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału zabronione.

Opublikowano: 07.07.2022
Aktualizacja: 07.07.2022