Makarun otworzy kolejne lokale za granicą

[SPECJALNIE DLA NAS] Popularna sieć stawia na bardzo intensywny rozwój. W pół roku udało im się otworzyć siedem nowych punktów. Kolejne w Dubaju, Kalifornii i Algierze zaproszą pierwszych gości już niebawem. O zmianach i planach rozmawiamy z Marcinem Szworakiem, współwłaścicielem Makarun Spaghetti & Salad.
Ostatni raz mieliśmy okazję oficjalnie rozmawiać w maju zeszłego roku. Od tego czasu w Makarunie wiele się zmieniło. Nowy wspólnik, redesign lokali i intensywny rozwój zagraniczny. Który element był w Twoje ocenie najważniejszy?

Z pewnością ostatni rok był najbardziej intensywny w historii firmy. Rozwój na wielu płaszczyznach spowodował, że z jednej strony zrobiliśmy bardzo duży krok do przodu, z drugiej, jak mówi przysłowie, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Kierunki, na które położyliśmy największy nacisk to przede wszystkim redesign marki, nowe receptury dań, kolejne otwarcia w Polsce i za granicą. Z pewnością wartościowym doświadczeniem było także dołączenie do spółki nowego wspólnika, Piotra Niemca, jednej z czołowych postaci na polskim rynku gastronomicznym. Uważam, że każdy z powyższych elementów był tak samo istotny i wymagał zaangażowania, natomiast najbliższe kwartały okażą się, który miał największy wpływ na rozwój spółki. W dynamicznie rozwijającej się firmie ważne jest nie tyle tworzenie strategii, co weryfikacja obranych kierunków oraz analiza postępów, a następnie mając wnioski, można oceniać, co w jakim stopniu miało wpływ oraz planować kolejne okresy. W tym przypadku z pewnością wisienką na torcie są zarówno lokalizacje zagraniczne, Dubaj, Kalifornia, Algieria, jak i dołączenie nowego wspólnika. Niewątpliwie, nad tym wszystkim jest znacząca zasługa całego zespołu Makaruna, który poprzez swoje zaangażowanie oraz pracę odpowiedzialny jest za to, w którym miejscu teraz znajduje się Makarun. Zrozumienie, zaangażowanie i identyfikacja z siecią, z pewnością stanowią podstawy do pracy zespołowej, a efekty zawsze przyjdą.

Co zyskaliście dzięki nawiązaniu współpracy z Piotrem Niemcem?

Wejście do organizacji nowego wspólnika zawsze jest istotnym momentem. Dobór odpowiedniej osoby, która będzie rozumiała procesy oraz specyfikację działalności jest kluczowa. Kolejnym aspektem z pewnością jest z jednej strony rozumienie idei “ojców założycieli”, a z drugiej, udział i zaangażowanie oraz wykorzystanie potencjału nowego wspólnika. Wspomniany proces trwał ok. 10 miesięcy i poprzedzony był przygotowaniem, zarówno operacyjnym, jak i prawnym do współpracy tak, aby dwie strony mogły razem czerpać z tego korzyści. Z pewnością dołączenie nowego wspólnika dało nam możliwość wykorzystania doświadczenia oraz wiedzy, jaką prezentuje Gastromall, dostęp do nowych lokalizacji oraz franczyzobiorców, co poskutkowało otwarciem w ciągu sześciu miesięcy, siedmiu lokali gastronomicznych, a rok będzie zamknięty z 13-15 nowymi lokalami, co daje powiększenie sieci o 50 proc. w ciągu roku. Dodatkowo, wspólnie możemy pracować nad nowymi rozwiązaniami w gastronomii, wprowadzać oraz wdrażać nowe trendy, wykorzystywać sieć wzajemnych kontaktów. Całościowo jesteśmy zadowoleni z roli oraz możliwości, jakie otrzymaliśmy dzięki współpracy z Piotrem Niemcem i siecią Gastromall.

Jak na redesign zareagowali goście?

Niewątpliwie był to nawet nie jeden, a dwa kroki do przodu. Praca nad nowym designem ze znanym biurem architektonicznym rozpoczęła się od customer experience, na podstawie którego przygotowaliśmy nowy design. Nasi makarunowi goście, a także przyszli franczyzobiorcy byli pod wrażeniem. Jednocześnie, zależało nam, aby nie robić rewolucji, a bardziej ewolucję, jednakże jeszcze cały czas zbieramy odczucia i opinie, zarówno od naszych gości, jak i pracowników, aby koncept był jak najbardziej dopracowany, w każdym szczególe. Finalnie, za dwa, trzy miesiące z pewnością będzie można zakończyć etap finalnego feedbacku i już bardzo mocno ruszyć ze skalowaniem sieci.

W ramach zmian wprowadziliście też live cooking. Jak przyjęła się ta nowa forma? 

Zarówno nowe trendy gastronomiczne, jak i wnioski podczas customer experience, jasno wskazywały, że goście oczekują czegoś więcej, niż tylko szybkiego, typowo fast foodowego podejścia do menu. Z pewnością live cooking był strzałem w dziesiątkę. Oczywiście oprócz efektu wizualnego, gdzie gość widzi, że danie jest przygotowywane specjalnie dla niego, doszedł także aspekt smakowy. Receptury, chociaż cały czas jesteśmy klasyfikowani jako fast food, zbliżyły się bardzo mocno do tradycyjnego włoskiego sposobu przygotowywania makaronów z sosami, gdzie także od razu polepszyły się walory smakowe. W kuchni włoskiej, ostatni etap, gdzie makaron z półproduktami na patelni łączy się w całość, jest kluczowy.

Wiem, że przed Wami otwarcie kilku nowych punktów za granicą. Gdzie w najbliższym czasie pojawi się Makarun?

W ciągu najbliższych trzech miesięcy uruchomimy się w Dubaju na Palmie Jumeirah, później w Kalifornii oraz w stolicy Algierii – Algierze. Każdy lokal posiada…

Pełną treść wywiadu publikujemy w:
NOWOŚCI GASTRONOMICZNE – SIERPIEŃ-WRZESIEŃ 2019
> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione