Manager Morskiego Zająca: Pudełka na wynos nie dawały takiej satysfakcji, jaką mamy teraz

Jesteśmy wdzięczni, każdej osobie, po kolei, która zechciała poświęcić swój wolny czas i spędzić go razem z nami. Bardzo to doceniamy. Przez cały weekend czuliśmy się jak przy pierwszym otwarciu. Tak naprawdę nie mieliśmy jeszcze okazji podziałać dłuższy okres. Mamy nadzieję, że w końcu się to zmieni – mówi Klaudia Świerczyńska, manager restauracji Morski Zając w Kuźnicy.

Wszystkie żmudne przygotowania, naprawdę się opłaciły. Widzieć radość na twarzach gości to najlepsza ocena i wynagrodzenie, jakie możemy dostać. Choć praca wrzała w rękach, czuliśmy ogromną satysfakcję. Po kilku pozytywnych recenzjach nie schodziły nam uśmiechy z twarzy. To jest to co kochamy w naszej pracy i sprawia, że chcemy być jeszcze lepsi. Nie osiadamy na laurach.

NOWOŚCI GASTRONOMICZNE kwiecień – maj 2021
>> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <<

Rozmowy wypełniające zarówno wnętrza jak i zewnętrzne części restauracji, w końcu nadały jej życia. Pudełka pakowane na wynos nie dawały takiej satysfakcji,jaką dostajemy teraz. Starania, by podawane danie cieszyły zarówno oko, jak i kubki smakowe, delikatny stres, w oczekiwaniu na opinię. Czy aby na pewno zasmakuje. Odwiedzały nas zarówno pojedyncze osoby, jak i rodziny z dziećmi. To było tylko potwierdzeniem, że jesteśmy restauracją dla każdego. Wszyscy odwiedzający znajdą coś dla siebie. Szkolenia, które odbyliśmy znakomicie sprawdzają się po otwarciu. Do gustu przypadła również nowa karta przygotowana specjalnie na nowy sezon. Czy możemy oczekiwać czegoś więcej?

Jesteśmy wdzięczni, każdej osobie, po kolei, która zechciała poświęcić swój wolny czas i spędzić go razem z nami. Bardzo to doceniamy. Przez cały weekend czuliśmy się, jak przy pierwszym otwarciu. Tak naprawdę nie mieliśmy jeszcze okazji podziałać dłuższy okres. Mamy nadzieję, że w końcu się to zmieni. Uwielbiamy być blisko naszych gości, to oni tworzą to miejsce razem z nami. Czym byłaby restauracja z pustymi stolikami, wyczyszczoną do błysku kuchnią bez żadnych zapachów unoszących się w powietrzu?

Istotne zasady bezpieczeństwa

Biorąc pod uwagę, że restauracja powstała w okresie, w którym wybuchła pandemia nie zapominamy o bezpieczeństwie. To dla nas bardzo ważna kwestia. Dlatego dbamy o to z należytą dokładnością. Tak, by można było nas odwiedzać bez narażania swojego zdrowia.

Przywróciliśmy do naszej oferty śniadania i przy okazji stworzyliśmy nową kartę. Do tej pory można było zabrać ze sobą tylko specjalny kosz piknikowy, rozszerzamy teraz pole działania. Goście mają możliwość wykupienia specjalnych pakietów śniadaniowych, które mogą zarówno odebrać na miejscu, a możemy przywieźć je pod same drzwi. 

Od niedawna jesteśmy też właścicielami łodzi, którą można wynająć i zjeść posiłek w niespotykanych dotąd okolicznościach. Zabranie swojej drugiej połówki na kolację, może nabrać nowego znaczenia. Jeśli ktoś nie jest fanem romantycznych historii, a poszukuje rozrywki, również może wynająć łódkę i poczuć silniejszy wiatr we włosach.

Tworząc to miejsce dużą uwagę przywiązywaliśmy również do osób mieszkających w okolicy. Nie jesteśmy restauracją typowo nadmorską, jakich wiele nad Morzem Bałtyckim. Jesteśmy dla wszystkich, dlatego w Morskim Zającu każdy znajdzie coś dla siebie. Romantycy, miłośnicy dobrych smaków jak i sportowcy. Prężnie się rozwijamy i nie mamy zamiaru poprzestać. Można przeżyć u nas zarówno morską przygodę jak i zaznać spokoju ducha wpatrując się w zachód słońca.

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału zabronione.