Wiktor Wróbel: Hotele muszą obecnie w dużej mierze liczyć na siebie

[SPECJALNIE DLA NAS] Wśród hotelarzy nikt nie będzie tęsknił za 2020 rokiem. Dla branży przyniósł on najbardziej niespodziewany i drastyczny kryzys, grożący przetrwaniu wielu obiektów, nawet tych które do tej pory funkcjonowały doskonale – podkreśla w komentarzu do Świata Hoteli Wiktor Wróbel, prezes zarządu spółki Nosalowy Dwór.

Rynki dotąd uważane za najbezpieczniejsze w Polsce – takie jak Warszawa i Kraków – zostały niezwykle mocno dotknięte. Poszkodowane są też hotele w miejscowościach wypoczynkowych, nawet przy (tylko pozornym!) oddechu w miesiącach wakacyjnych. Grupy klientów, do których przyzwyczailiśmy się przez ostatnie lata – stały napływ gości zagranicznych, rozwój sektora MICE – praktycznie przestały istnieć. Rynek wewnętrzny dalej trwa i jest relatywnie mocny, ale pogorszenie się sytuacji finansowej wielu Polaków będzie mieć wpływ również i na niego.

Rok 2020 był też rokiem skrajnej nieprzewidywalności działania. Obiekty zarządzane w sposób profesjonalny, przyzwyczajone do planowania budżetów i z góry przyjętych założeń operacyjnych, musiały nauczyć się funkcjonować w zupełnie innych realiach. Nagłe i często nieczytelne decyzje rządu oraz nieprecyzyjne i pełne luk przepisy, dodatkowo utrudniły prowadzenie działalności. Hotelarze działają dziś z dnia na dzień, nierzadko walcząc o przetrwanie. Niektórzy z pełną świadomością wykorzystują nieścisłości w przepisach, co budzi w pełni zrozumiałe kontrowersje, ale często jest spowodowane skumulowanymi problemami finansowymi i rosnącą desperacją firm.

[SPECJALNIE DLA SWIATA HOTELI]
>> JAN WRÓBLEWSKI, ZDROJOWA INVEST & HOTELS.

ZAŁOŻYLIŚMY, ŻE STRACIMY 80 MLN ZŁ.
SZACUNKI SIĘ SPRAWDZAJĄ <<

Pomoc rządowa, którą otrzymały hotele w pierwszej połowie roku była niezwykle ważna. Pozwoliła przede wszystkim ocalić miejsca pracy, co jest istotne biorąc pod uwagę skalę kryzysu i ogólne załamanie gospodarki (oraz związaną z tym mniejszą mobilność na rynku pracy). Niestety, bon turystyczny – pomimo, iż szczytny w swojej idei – w moim odczuciu zadziałał bardziej jako element polityki socjalnej niż realny zastrzyk płynnościowy. Sytuacja przedstawiałaby się inaczej gdyby mógł być wykorzystany jedynie do końca tego roku, a nie rozłożony w czasie. W dobie nawrotu choroby rząd próbuje obecnie wyprośrodkować działania pomiędzy potrzebami przedsiębiorców a interesem zdrowia publicznego. Niestety hotele (w przeciwieństwie np. do galerii handlowych) nie są beneficjentami tego kompromisu. Wydaje się, że brakuje czytelnej polityki informacyjnej środowisk branżowych o tym, że skategoryzowane obiekty hotelowe w Polsce wcale nie są siedliskami wirusa oraz że pilnują często wzorowo norm sanitarnych. Brakuje też świadomości, jak wiele osób o niższych pensjach (i niewielkich oszczędnościach) może zostać na lodzie, jeżeli operatorzy hoteli zostaną zmuszeni do…

WYPOWIEDZI CZOŁOWYCH PRZEDSTAWICIELI BRANŻY
DLA OSTATNIEGO W UBIEGŁYM ROKU WYDANIA ŚWIAT HOTELI

ŚWIAT HOTELI listopad-grudzień 2020
>> kliknij, aby się zapoznać się z pełną treścią publikacji <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.