Jak pandemia wpłynęła na branżę spa? Komentuje Aneta Muller

[SPECJALNIE DLA NAS] Już od roku zmagamy się z pandemią COVID-19. Żyjemy w rzeczywistości, do której nikt nie był przygotowany. Pandemia negatywnie wpłynęła na spa & wellness na całym świecie. Gwałtownie został zatrzymany nie tylko dynamiczny rozwój potężnej branży, ale jej funkcjonowanie w ogóle. Lockdown i duże obostrzenia spowodowały przykrą konieczność redukcji personelu, a nawet upadek wielu działalności – tłumaczy w specjalnym komentarzu dla Świata Hoteli Aneta Muller, właścicielka Spa Consulting.

Funkcjonujące obiekty spa narażone są na drastyczny spadek rentowności. Wynika to z konieczności dostosowania się do wymogów sanitarnych i obostrzeń, które wpływają na działalność operacyjną i generują nowe koszty. Zwiększone ilości materiałów jednorazowych, maseczek, środków do dezynfekcji i sterylizacji stały się naszą codziennością. Do tego konieczność reorganizacji pracy związanej z ograniczeniami liczby przyjmowanych osób, brak możliwości wykorzystania całej infrastruktury, obowiązkowe wyłączanie z użytku stref zdecydowanie osłabiło wydajność. Zmieniła się też ścieżka obsługi gościa, a pominięcie wypoczywalni, czy butiku spa wpływa na obniżenie przychodów. Te trudności dotyczą tylko obiektów, które ostatecznie mają szczęście, że obsługują gościa indywidualnego. Obiekty, które funkcjonowały wyłącznie z grupowym miały niewielkie szanse na szybką dywersyfikację klienteli po ograniczeniu MICE.

Na początku pandemii kluczowe było świadczenie jak najbardziej bezpiecznych usług, edukowanie zespołu, optymalizacja grafiku pracy i opracowywanie strategii. Kolejny etap to modyfikowanie spa menu, by zapewnić odpowiednie doświadczenie przy wszystkich obostrzeniach i odpowiedzieć na pojawiające się nowe potrzeby, a także szukanie wszelkich rozwiązań na generowanie przychodu i przetrwanie.

Spa hotelowe w miastach mogły funkcjonować na zasadzie day spa nawet, gdy hotele pozostawały zamknięte. Warunkiem jednak było posiadanie bazy gości, która z tych usług korzystała.
W obliczu kolejnych obostrzeń wiele obiektów znalazło rozwiązanie przekształcając się w paramedyczne. Dało im to możliwość działania dzisiaj, gdy lockdown po raz kolejny zablokował całą branżę. Ale i tutaj warunkiem jest nie tylko posiadanie infrastruktury, a wypracowanie wiarygodnego wizerunku i zdobycie klienteli, która zaufa ofercie.

Skutki, także pozytywne

Pandemia to nie tylko problem ekonomiczny. Przeżywamy zbiorową zmianę i chociaż ograniczenia mogą zostać zniesione, skutki niepokoju, stresu pozostaną.

Pandemia sprzyja niestety powstawaniu zaburzeń o charakterze psychologicznym, które znacząco obniżają jakość życia. Wirus zmienił obraz codziennego funkcjonowania w rodzinie, szkole, pracy, co nie pozostaje bez wpływu na zdrowie psychiczne. Skutki pandemii to stres, zwiększenie przypadków występowania depresji i zaburzeń lękowych.

Jest też pozytywna zmiana: To zwiększenie świadomości o istnieniu zdrowia psychicznego, o tym, że wiele od niego zależy.

COVID-19 skłania nas do spojrzenia w głąb siebie. Kiedy wiosną po raz pierwszy wprowadzony został lockdown, możliwość zwolnienia tempa była dla wielu osób czymś nowym. Nie ma wątpliwości, że w konsekwencji zwracamy większą uwagę na…

Cała komentarz w bieżącym numerze ŚWIAT HOTELI – KWIECIEŃ 2020
>> kliknij, aby zapoznać się z pełnym wydaniem <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.