[SPECJALNIE DLA NAS] Znajdujemy się w nietypowej sytuacji legislacyjnej. Równolegle procedowane są aż cztery projekty nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Obejmują one projekt rządowy, projekt senacki oraz dwa projekty poselskie. Co ciekawe, w Sejmie złożono kolejny projekt poselski, jednak został on ostatecznie wycofany z uwagi na brak wystarczającego poparcia. Poszczególne projekty zakładają różne rozwiązania, choć wszystkie — w większym lub mniejszym stopniu — dotyczą kwestii reklamy oraz oznakowania napojów alkoholowych. Równoczesne procedowanie tak wielu projektów nie tylko tworzy sytuację bezprecedensową, ale też wyjątkowo uciążliwą dla przedsiębiorców, ograniczając możliwości planowania działalności i rzetelnej oceny ryzyka regulacyjnego. W swoich odpowiedziach Paulina Kumkowska, radca prawny, senior associate w departamencie korporacyjnym kancelarii Rymarz Zdort Maruta odnosi się do projektu rządowego z 18 lipca 2025 r. (UD 147).

W projekcie ustawy pojawia się informacja związana z zakazem reklamy alkoholu w tym piwa – ale w praktyce, co w restauracji może zostać uznane za „reklamę”? Czy nalewak, kufle, parasole czy szkło z logo browaru wciąż będą legalne?
W świetle projektowanych zmian reklama napojów alkoholowych, w tym piwa, ma zostać objęta pełnym zakazem. W praktyce oznacza to, że nalewaki, szklane kufle, parasole czy inne elementy wyposażenia z logo browaru, mogą zostać uznane za formę reklamy i tym samym stać się niedozwolone. Każdy element, który zawiera nazwę, znak towarowy lub inne charakterystyczne oznaczenia producenta alkoholu, może zostać potraktowany jako nośnik reklamy. Należy jednak podkreślić, że ostateczny zakres zakazu będzie zależał od finalnej treści przyjętych regulacji prawnych oraz późniejszej praktyki interpretacyjnej organów nadzoru.
Czy ekspozycja piwa w witrynie lub na barze może być traktowana jako reklama? Co z degustacjami czy menu, które podają markę piwa?
Projektowane przepisy budzą poważne wątpliwości interpretacyjne w tym zakresie. W mojej ocenie, zwykłe przechowywanie produktów w ramach prowadzenia działalności gastronomicznej, powinno być dozwolone, ale granica między “przechowywaniem” a “reklamą” nie jest jasno określona i będzie zależeć od wielu okoliczności związanych z taką ekspozycją. W przeszłości spotkałam się jednak z zarzutami eksponowania alkoholu w witrynach sklepowych i nie można wykluczyć, że przyjęta przez organy nadzoru interpretacja nowych przepisów uniemożliwi ekspozycję piwa w witrynach lub na barze. Dostrzegam argumenty przemawiające za możliwością wskazywania w menu konkretnych marek piwa. Konsument powinien mieć pełną jasność co do tego, jaki produkt zamawia — zarówno ze względu na przejrzystość oferty, jak i możliwość świadomego wyboru odpowiadającego mu smaku, jakości czy ceny. Jeśli zaś chodzi o degustacje – będą one uznane za formę promocji, jeśli będą realizowane „publicznie”. Projektodawca zastrzegł jednak, że zakaz promocji napojów alkoholowych nie obejmuje promocji napojów alkoholowych prowadzonej wewnątrz: pomieszczeń hurtowni, punktów prowadzących wyłącznie sprzedaż napojów alkoholowych oraz na terenie punktów prowadzących sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży. Jeśli zatem degustacja będzie zorganizowana w restauracji dla restauracyjnych klientów — czyli de facto „na miejscu” – będzie to legalna aktywność.
Jak szeroko należy rozumieć pojęcie „reklama” w tym projekcie – czy obejmuje też działania marketingowe w social media lokalu lub strony www?
Projekt rządowy nie zmienia samej definicji „reklamy napojów alkoholowych”, która nadal będzie odnosić się do publicznego rozpowszechniania: „znaków towarowych napojów alkoholowych lub symboli graficznych z nimi związanych, a także nazw i symboli graficznych przedsiębiorców produkujących napoje alkoholowe, nieróżniących się od nazw i symboli graficznych napojów alkoholowych, służące popularyzowaniu znaków towarowych napojów alkoholowych”. W ślad za dotychczasową praktyką będzie można w mojej ocenie argumentować, że możliwe jest reklamowanie napojów alkoholowych na zamkniętych grupach/platformach, które nie stanowią “publicznego rozpowszechniania”. Nie można jednak wykluczyć, że interpretacja organów nadzoru w tym zakresie ulegnie zaostrzeniu – wprowadzenie całkowitego zakazu reklamy może skłonić organy do szerszej interpretacji pojęcia “publiczne” i zaostrzenia praktyki kontrolnej (co wydaje się prawdopodobne biorąc pod uwagę m.in. grzywny nałożone ostatnimi czasy na influencerów za reklamę alkoholu mocnego w social mediach)
Co z piwami bezalkoholowymi – czy restauratorzy powinni traktować je na równi z piwami klasycznymi, jeśli chodzi o zakaz reklamy?
Kwestia piw bezalkoholowych stanowi jeden z najbardziej kontrowersyjnych aspektów dyskusji wokół nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Wokół tej tematyki toczy się burzliwa debata, zwłaszcza na kanwie projektu poselskiego autorstwa klubu Polska 2050, który proponuje wprost objęcie zakazem również napojów bezalkoholowych. W mojej ocenie zaostrzanie regulacji w zakresie obejmującym piwa bezalkoholowe stoi w rażącej sprzeczności z celem ustawy (jakim jest ograniczenie spożycia napojów alkoholowych) i byłoby naruszeniem prawa krajowego i unijnego, w tym w szczególności….Cały wywiad publikujemy w najnowszym wydaniu Nowości Gastronomicznych listopad-grudzień 2025. Kliknij, aby się zapoznać się z pełną treścią.

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.

