Marcin Sasin, Kamil Jabłoński i Marek Soczewka o specyfice pracy w restauracjach hotelowych

Udostępnij artykuł

[TYLKO U NAS] Warszawski i sopocki Sheraton oraz Hotel Bristol zorganizowały serię autorskich kolacji na 6 rąk przygotowanych przez szefów kuchni tych obiektów. Okazuje się, że Marcina Sasina, Marka Soczewkę i Kamila Jabłońskiego łączy coś więcej niż tylko ten wyjątkowy projekt. O codziennych wyzwaniach, specyfice restauracji hotelowych i spojrzeniu na współczesny rynek gastronomiczny rozmawiamy z trójką szefów kuchni, którzy swoją karierę rozpoczynali od wspólnej pracy 15 lat temu.

Pretekstem do naszego spotkania jest cykl kolacji „Na 6 rąk”, które przygotowujecie w Warszawie i w Sopocie. 15 lat temu pracowaliście razem w restauracji The Olive w Sheratonie w Warszawie, a dziś jesteście szefami kuchni trzech renomowanych hoteli. Każdy z was prezentuje inny styl gotowania i osobowość. Czy powrót do wspólnej pracy po tak długim czasie to dla was duże wyzwanie czy raczej frajda i czysta przyjemność?
Marek Soczewka: Absolutnie jest to ogromna przyjemność i wspaniała przygoda kulinarna. Już podczas pierwszej kolacji, mimo tej 15-letniej przerwy, nasza trójka rozumiała się bez słów, pracując ramię w ramię w kuchni. Uzupełniamy się wzajemnie, na co dzień się inspirujemy, wspieramy, a wspólna praca przy kolacjach to dla nas spotkania przepełnione pozytywnymi i dobrymi wspomnieniami oraz emocjami.

Kamil Jabłoński: Zgadzam się, bardzo miło jest się spotkać, tym bardziej, że Marek na co dzień pracuje w Sopocie, więc nasze wspólne gotowanie to rzadkość. Te kolacje są powrotem do dawnych lat, kiedy pracowaliśmy w jednej restauracji, na jednej zmianie. Wracają wspomnienia, chwile, które razem przeżywaliśmy a i czas gastronomii jest obecnie zupełnie inny niż kiedyś.

Marcin Sasin: Dodam jeszcze, że podczas naszych kolacji nie ma żadnych zgrzytów czy nieporozumień, mimo że każdy z nas gotuje w innym stylu i miejscu!

Za nami już dwie wasze wspólne kolacje, została jeszcze jedna, która odbędzie się w warszawskim Bristolu. Co jest myślą przewodnią tych spotkań przy stole?

Marcin: Ja oraz Marek nadaliśmy kształt dotychczasowym kolacjom, które odbyły się w naszych hotelach. Wyszliśmy z inicjatywą, a pozostali szefowie dorzucili kilka groszy od siebie. Pokazujemy więc kulturę pracy nastawioną na współpracę.

Kamil: Oprócz tego chcieliśmy też pokazać, że każda osoba pracująca w kuchni ma szansę rozwoju. Kiedyś we trójkę pracowaliśmy w jednym hotelu, przy jednej wydawce, na jednej zmianie. A dziś jesteśmy szefami kuchni dużych renomowanych hoteli.

Marcin: Jednocześnie tymi kolacjami integrujemy gości, którzy znają nasze marki i odwiedzają nasze restauracje przy okazji wizyt w Sopocie czy Warszawie.

A czy 15 lat temu myśleliście o karierze szefa kuchni?

Marek: 15 lat temu zajmowałem stanowisko chef de partie. Wtedy nie myślałem o tym, że być może w przyszłości zostanę szefem kuchni. Dla mnie od zawsze najważniejsze było gotowanie. Cel i wizja były proste…Cały tekst publikujemy w najnowszym wydaniu Nowości Gastronomicznych marzec-kwiecień 2024. Kliknij, aby zapoznać się z pełną treścią.

Rozmawiała: Agata Godlewska

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału zabronione

Opublikowano: 25.06.2024
Aktualizacja: 25.06.2024