Marcin Suski, Krowarzywa: W 2020 udało nam się powiększyć portfolio lokali franczyzowych o blisko 50 proc.

Udostępnij artykuł
Komentuje Marcin Suski, manager ds. sieci Krowarzywa
[SPECJALNIE DLA NAS] Rok 2020 był dla nas czasem wielkich wyzwań. Pandemia koronawirusa wymusiła na nas bardzo szeroki zakres działań żebyśmy mogli zapewnić przetrwanie naszych restauracji. Na szczęście już w 2019, widząc potencjał rosnącego segmentu delivery, mocno zaangażowaliśmy się w rozwój tego kanału sprzedaży w naszych lokalach. To uratowało nas w marcu, kiedy cała gastronomia została sparaliżowana w wyniku lockdownu.

Musieliśmy jednak spojrzeć na naszą działalność z całkowicie innej perspektywy i wdrożyć nowe mechanizmy działania. Wysokie prowizje dla operatorów dostaw oraz wysokie ceny obowiązkowych środków dezynfekcji i ochrony osobistej spowodowały, że koszty działalności wzrosły wielokrotnie. Dokonaliśmy zatem wielu drobnych, ale istotnych zmian, np. w procesie przygotowania naszych dań oraz samych daniach, dzięki czemu lepiej sprawdzają się w warunkach transportu do klienta. Rozpoczęliśmy też współpracę z kolejnymi firmami oferującymi dostawy, a także oferujemy naszym klientom różne promocje i zestawy.

Na naszą korzyść działa nieprzerwanie rosnący trend na jedzenie roślinne, wzmocniony dodatkowo przez pandemię i nacisk klientów na zdrowie oraz ochronę środowiska.

Ze względu na rosnącą popularność naszej wersji kebaba, który według rankingu UberEats kolejny rok z rzędu jest w czołówce najchętniej zamawianych dań roślinnych w Polsce, zdecydowaliśmy się na rozszerzenie tej części menu Krowarzywa. Kierujemy się bardziej w stronę tradycyjnej interpretacji tego dania. Sięgamy po świeżą kolendrę, hummus, baba ghanoush czy marynowaną rzepę. Najważniejszą częścią kebabów nadal pozostaje nasz mistrzowski seitan. Teraz jest dostępny w trzech wersjach: kebab polski, kebab hummus i kebab kimchi.

Nie jest to nasze ostatnie słowo w kwestii nowości – wsłuchujemy się w potrzeby naszych klientów i sami mamy głowy pełne pomysłów. Już niedługo zaskoczymy naszych klientów kolejnymi zmianami.

Pomimo ciężkiej i niepewnej sytuacji ekonomicznej, niezmiennie otrzymujemy dużo zapytań ze strony kandydatów o możliwość udziału w systemie franczyzowym. W 2020 udało nam się powiększyć nasze portfolio lokali franczyzowych o blisko 50 proc., a kolejne już są w trakcie przygotowania do otwarcia. Wprowadziliśmy nowe formaty lokali, tzw. dark kitchen, czyli małe lokale, stworzone wyłącznie z myślą o dostawach i umiejscowione tak, by dotrzeć do tych klientów, którzy dotychczas byli poza naszym zasięgiem, dzięki czemu nasi franczyzobiorcy mogą lepiej panować nad kosztami, a nasi klienci zyskają łatwiejszy dostęp do naszych dań dzięki szerszemu zasięgowi dostaw.

Lock down będzie poważnym testem dla całej gastronomii i z pewnością spowoduje duże zmiany na rynku. Przypuszczam, że segment delivery, który bardzo rozwinął się w tym trudnym czasie, pozostanie ważnym elementem funkcjonowania restauracji nawet po pandemii. Wiele firm zainwestowało dużo zasobów w stworzenie nowych narzędzi i jestem przekonany, że uruchomieniu gospodarki dalej będą korzystać z tych narzędzi. Co więcej, przez tak długi czas, jako konsumenci nauczyliśmy się kupować wiele rzeczy zdalnie i już nie wrócimy całkowicie do rzeczywistości sprzed pandemii.

Komentarz powstał na potrzeby:

NOWOŚCI GASTRONOMICZNE grudzień 2020
>> kliknij, aby się zapoznać się z pełnym wydaniem <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione.

Opublikowano: 30.12.2020
Aktualizacja: 30.12.2020