Najem krótkoterminowy – nowe reguły gry

Udostępnij artykuł

[TYLKO U NAS] O tym jak nadchodzące regulacje najmu krótkoterminowego zmienią polski rynek hospitality pisze Artur Łebecki, doradca podatkowy w kancelarii Strażeccy, Jaliński i Wspólnicy.

Prawo nieruchomości

Brak regulacji to nie wolność. To rządy silniejszych nad słabszymi.” – Joseph E. Stiglitz
Przez ostatnie lata polski rynek najmu krótkoterminowego przypominał nieco Dziki Zachód – każdy działał, jak chciał, gdzie chciał i na własnych zasadach. Platformy takie jak Booking.com czy Airbnb umożliwiły właścicielom mieszkań i domów łatwe wejście w biznes noclegowy, często z pominięciem regulacji obowiązujących tradycyjne hotele. Efekt? Hotelarz musi spełniać dziesiątki wymogów sanitarnych, przeciwpożarowych i jakościowych, podczas gdy jego sąsiad zza ściany wynajmuje apartament bez żadnych formalnych ograniczeń.

Ale te czasy dobiegają końca. Do końca pierwszego kwartału 2025 roku ma być gotowy projekt ustawy, która wprowadzi porządek w tym sektorze. Nowe regulacje mają wejść w życie w 2026 roku, co oznacza, że branża ma około roku na przygotowanie się do zmian.

Co się zmieni? Przede wszystkim – transparentność

Kluczowym elementem nowych przepisów będzie powstanie centralnego rejestru lokali przeznaczonych na najem krótkoterminowy. Każdy taki obiekt otrzyma unikalny numer identyfikacyjny, który będzie musiał być widoczny we wszystkich ogłoszeniach i na platformach rezerwacyjnych. To koniec z funkcjonowaniem w szarej strefie.

Platformy takie jak Airbnb czy Booking zostaną również zobowiązane do przekazywania comiesięcznych raportów z danymi o rezerwacjach do administracji państwowej. Oznacza to, że fiskus będzie miał pełny wgląd w przychody każdego wynajmującego. Dla niektórych może to być zimny prysznic, ale dla uczciwych przedsiębiorców – szansa na wyrównanie zasad gry.

Hotele kontra apartamenty – wreszcie fair play?

Dla branży hotelarskiej nowe przepisy mogą być długo wyczekiwanym wsparciem. Przez lata hotelarze skarżyli się na nieuczciwą konkurencję ze strony nielegalnie działających apartamentów, które oferowały podobne usługi, nie ponosząc jednak kosztów związanych z przestrzeganiem przepisów.

Regulacje mogą istotnie ograniczyć liczbę takich obiektów. Z jednej strony zmniejszy się konkurencja, z drugiej – wzrosną standardy w całej branży. Można się spodziewać, że część właścicieli po prostu zrezygnuje z prowadzenia działalności, nie chcąc dostosowywać się do nowych wymogów.

Agroturystyka – ostatnia enklawa podatkowego raju

Sektor agroturystyki to szczególny przypadek, zwłaszcza z podatkowego punktu widzenia. Właściciele gospodarstw oferujących do pięciu pokoi nadal mogą korzystać ze zwolnienia z podatku dochodowego. Przy rocznych przychodach rzędu 200 tys. zł różnice w opodatkowaniu w porównaniu z innymi formami prowadzenia działalności mogą sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie.

Dla przykładu: właściciel domu agroturystycznego z przychodem 200 tys. zł rocznie, korzystający ze zwolnienia podatkowego, zatrzymuje niemal całą kwotę. Tę samą sumę, osiąganą w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej z 19-procentowym podatkiem liniowym, trzeba już pomniejszyć o składki i podatki – co daje około 127 tys. zł dochodu netto…Cały tekst publikujemy w najnowszym wydaniu Świata Hoteli maj-czerwiec 2025. Kliknij, aby się zapoznać się z pełną treścią.

Świat Hoteli maj-czerwiec 2025 okładka

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału jest zabronione