Twórcy Pascal Franchise o współpracy i nowym koncepcie

[TYLKO U NAS] Znają się od dekady, a do rozmów o wspólnym biznesie powrócili w 2019 roku. W kwietniu 2021 r. odbyła się inauguracja ich przedsięwzięcia, jakim jest nowy franczyzowy koncept gastronomiczny Pascal Franchise. Twórcy, pomysłodawcy i właściciele brandu: Pascal Brodnicki, Jan Rogala i Marek Rogala opowiedzieli o współpracy, modelu biznesowym, swoich rolach i planach na przyszłość.
Wiadomo, że najlepsza opcja to łączenie biznesu z pasją. Z jednej strony mamy swoje ideały. Z drugiej, to jednak interes, który musi zgadzać się budżetowo. Jak Wam udaje się to łączyć jako wspólnikom?

Pascal Brodnicki: Myślę, że kluczem naszej współpracy jest wspólny cel, zaangażowanie każdego, a także uzupełniające się kompetencje. Bardzo cieszę się z tej współpracy i nie mówię tego, by komukolwiek słodzić. Od dawna chciałem otworzyć własny biznes gastronomiczny, jednak brakowało mi teamu, z którym byłbym gotowy działać. Marek i Jan to wspólnicy, na których czekałem – w takim zespole wiem, że osiągniemy sukces.

Przy podejmowaniu decyzji jest dwóch na jednego?

PB: Właśnie nie! (śmiech) Gdy 10 lat temu spotkaliśmy się z Markiem pierwszy raz, to mówiłem mu, że widzę potencjał w sieci restauracji, ponieważ nie są jeszcze dobrze rozwinięte w Polsce. Janka poznałem w zeszłym roku. Obydwaj przez lata zrobili bardzo dużo na rynku gastronomii. Zaczęliśmy z powrotem rozmawiać biznesowo w 2019 roku. To był moment, kiedy nasze drogi się połączyły i była w nas gotowość do działania.

Wiesz, ja znam się na kuchni światowej. Mam swoją wizję biznesu. Jednak liczenie nie jest dla mnie. W związku z tym, chcąc otworzyć biznes, wiedziałem, że potrzebuję zrobić to w teamie osób, które są mocne w biznesie i potrafią potencjał pomysłu pokazać w liczbach. Ja często chciałbym za szybko podejmować pewne decyzje. W takiej sytuacji wspólnicy mówią: spokojnie, musimy to przeliczyć (śmiech). W tym tkwi siła naszego zespołu! Myślę, że nigdy nie wybudowałbym czegoś podobnego sam.

Jan Rogala: Myślę, że ogromne znaczenie ma to, iż poza celami biznesowymi, każdy z nas realizuje tu własne interesy. Wiemy, o co każdy z nas gra personalnie. Znamy nasze pasje i rozumiemy, jaki mają wpływ na to, kim jesteśmy. Ponadto, w ramach teamu, istotne jest zdefiniowanie ról. Ważny jest dokładnie określony zakres odpowiedzialności, tak aby każdy czuł się wolny w realizowaniu swojej roli. To nasza filozofia współpracy. Wierzymy w to, że działając w ten sposób, możemy wydobyć największy potencjał każdego z nas i pracować efektywnie.

Marek Rogala: Do tego, co powiedział Pascal i Jan, dodałbym jeszcze, że to, co nas łączy to działanie z pasją. Czyli – jeśli już coś robimy – rozwijamy przedsięwzięcia, budujemy struktury, skalujemy, organizujemy, tworzymy strategię, planujemy finansowanie – to tylko z pasją. W nasze działanie wpisany jest też nieustanny rozwój. W 2019 roku przyjęliśmy nową długoterminową strategię rozwoju dla grupy Food & Friends Polska S.A., która była już systemowo poukładaną organizacją. Założeniem było przyspieszenie tempa wzrostu poprzez dwie dźwignie: uruchomienie franczyzy jako modelu rozwoju oraz stworzenie marki o wysokiej rozpoznawalności. Tak narodził się pomysł na markę Pascal.  Długo i intensywnie pracowaliśmy nad założeniami, modelem i zakresem współpracy oraz strategią naszego wspólnego przedsięwzięcia. Uzgodnienia zawarliśmy w umowie inwestycyjnej, która weszła w życie z początkiem 2021 r.

Janek mówił o istocie celów osobistych, ale i biznesowych. Jak dzielicie się obowiązkami?

PB: Jeśli chodzi o moją rolę w firmie to będę odpowiadał za smak, który znajdziemy w lokalach, za przepisy, za serwowane doświadczenia. Śledząc międzynarodowe trendy, będę dbał o to, by były obecne w naszej światowej kuchni domowej.

JR: Pascal objął funkcję executive chefa oraz – jako twórca konceptu gastronomicznego –zajmie się produktową stroną przedsięwzięcia. Ja z Markiem będziemy odpowiedzialni za strategiczną i operacyjną stronę projektu oraz zapewnienie wykonalności modelu biznesowego. Każdy działa w obszarze, na którym zna się najlepiej i ma bogate doświadczenie. Nie ma tu miejsca na przypadek.

Pascal, nie byłeś nastawiony na otwarcie jednej estauracji, tylko jednak stawiałeś na sieć. Długo kazałeś czekać na swoje miejsce. Dlaczego?

PB: Doba ma tylko 24 godziny, dlatego zawsze ustalałem sobie priorytety. Gdy16 lat temu dostałem możliwość współpracy z telewizją, wiedziałem, że dzięki temu będę mógł budować własny wizerunek. Tworzyć swoją markę. To duży kapitał – firmy zatrudniały mnie właśnie ze względu na rozpoznawalność. Mógłbym już od wielu lat, tak jak inni znani ludzie, bazować wyłącznie na sile mojej marki. Zależało mi jednak na tym, by zrobić coś, co będzie miało realny wpływ na rozwój gastronomii. Być współwłaścicielem, budować team – wprowadzić nową firmę na rynek. Podjąłem świadomą decyzję, że najpierw skoncentruję się na budowaniu marki własnej, później przyjdzie czas na otwarcie swojego konceptu w gastronomii. Po drodze było wiele osób, z którymi podejmowałem rozmowy o wspólnym projekcie, jednak zawsze kończyły się na etapie planów, brakowało porozumienia, zaufania lub nasze wizje były rozbieżne.

Z Markiem i Janem przeszedłeś od planu do działania.

PB: Bracia mają bardzo duże doświadczenie. Sieć rządzi się swoimi prawami i szczególnie przy takim modelu gastronomicznym, tak, jak mówiłem, trzeba umieć bardzo dobrze liczyć. Może z jedną restauracją dałbym sobie sam radę, ale przy sieci wsparcie jest zdecydowanie potrzebne. Szczególnie że mamy plan, aby za 10 lat wydawać 20 milionów posiłków. To jest już ogromne przedsiębiorstwo. Poza tym, z mojej strony potrzebuję też mieć pewność, że jedzenie, które zaserwujemy w restauracji, będzie dokładnie takie, jakbym sam je przygotował w każdym miejscu. Nie chciałem robić lokalu dla bardzo wąskiej grupy odbiorców. Chodzi mi o miejsce dla każdego. Bez względu na to, ile kto ma w portfelu. Połączyła nas wspólna wizja biznesu i jakości, którą chcemy dostarczać.

Jak widać, Wasze biznesowe cele zaczęły się pokrywać. Marek, Janek, czemu Wy chcieliście nawiązać współpracę właśnie z Pascalem?

MR: W latach 2014-2019 grupa kapitałowa Food & Friends Polska S.A. rozwijała sieć własną w segmencie fast casual w oparciu o strategię przejęć. W 2019 roku przyjęliśmy nową strategię rozwoju. Zakłada ona budowanie wzrostu na trzech dźwigniach. Po pierwsze,  franczyza oparta na ponadprzeciętnym wsparciu partnera franczyzowego (tzw. „franczyza 2.0”). Po drugie, skalowalna infrastruktura organizacji (systemy zarządcze i operacyjne wspierane technologią). Po trzecie, marka i filozofia jedzenia, która będzie miała współczynnik osobisty. Od razu wiedzieliśmy, że do współpracy zaprosimy Pascala. Jego ciekawość i znajomość kulinarnych smaków świata, połączona z prostotą i elegancją jego twórczości, bardzo do nas przemawiała. Była spójna z naszym patrzeniem na gastronomię. Zatem kiedy w 2019 roku po wielu latach od pierwszego spotkania podjęliśmy rozmowy na temat współpracy, byliśmy gotowi do wspólnego projektu. Pascal szukał partnerów, którzy chcą wyskalować biznes sieciowy i chciał to zrobić we franczyzie. My mieliśmy dobrze zaprojektowany, obliczony koncept, poukładaną systemowo organizację, odpowiedni know-how.

JR: Zawsze dążymy do rozwoju. Tworząc nowy brand chcieliśmy zaoferować klientom zupełnie nowy poziom doznań. Zaprosić ich do celebrowania codziennych posiłków. W roli kreatora smaku widzieliśmy właśnie Pascala, którego doświadczenie i wyczucie światowej kuchni domowej, wnosi nową jakość.

Wasz nowy koncept będzie dostępny w trzech formatach. Jakie opcje oferujecie?

MR: Pascal Franchise to franczyzowa sieć gastronomiczna i – tak, jak wspomniałaś – w jej ramach zaplanowaliśmy trzy formaty. Pascal Box – wygodne jedzenie na co dzień w modelu subskrypcyjnym. Pascal House – czyli restauracja codzienna. I dla nas najważniejszy – Pascal Today – podstawowa jednostka skalowania. Na tym formacie się koncentrujemy, ponieważ to szybki takeaway, o atrakcyjnej ekonomice jednostki i niskiej barierze wejścia. Opracowując koncept Pascal Franchise zależało nam, by zadbać zarówno o klientów, jak i franczyzobiorców. Za sprawą zaplecza, które budujemy, będzie to bardzo zwinny, elastyczny i lekki format. Tak wygodny, jak serwowane jedzenie. Naszą misją jest stworzenie nowej codzienności wygodnego jedzenia na co dzień (convenient food) oraz wygodnego biznesu (convenient business).

Model franczyzowy przynosi obydwu stronom wiele korzyści, jednak wymaga bardzo dobrze zorganizowanej współpracy. Dlaczego potencjalni przyszli partnerzy mieliby postawić na wybranie jednego z Waszych formatów?

MR: Pascal Franchise to od postaw budowana franczyza 2.0. oparta na trzech filarach: strategii, edukacji i technologii. Partner wchodzi od razu w środowisko bardzo integralnie zaprogramowane: od strony technologicznej, procesowej, systemowej. Wszystko ma jasno i konkretnie ułożone. Wie, ile zarabia i zna swoją ścieżkę rozwoju. Pod względem inżynierii finansowej, także wszystko jest zaprojektowane tak…

Rozmawiała Milena Kaszuba-Janus

CAŁY WYWIAD PUBLIKUJEMY
W OGÓLNODOSTĘPNYM WYDANIU
NOWOŚCI GASTRONOMICZNYCH – KWIECIEŃ/MAJ 2021
>> KLIKNIJ, ABY DOKOŃCZYĆ LEKTURĘ <<

© BROG B2B Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
Dalsze rozpowszechnianie powyższego materiału zabronione.